Podobnie jak na Litwie, także i na Łotwie kluczowe rozstrzygnięcia zapadły w przedostatniej kolejce sezonu. Tytuł mistrzowski odzyskała drużyna RFS-u, która po rocznej przerwie powróciła na tron.
RFS na 2 kolejki przed końcem miał 4 punkty przewagi nad Rigą FC i praktycznie wszystko wskazywało na to, że sezon zakończy się po ich myśli. W przedostatniej serii gier piłkarze Viktorsa Morozsa grali z zespołem z dołu tabeli, FK Grobinią, i byli zdecydowanym faworytem tego starcia. Ze swojego zadania wywiązali się zresztą bardzo dobrze wygrywając 3-0 i kończąc tym samym jakiekolwiek emocje w kwestii walki o tytuł. Riga FC sama zresztą odpuściła bo zaledwie zremisowała 0-0 ze zdegradowanym już Ogre United.
Jest to czwarty tytuł mistrza Łotwy dla RFS w historii klubu. Jak wylicza portal Sportacentrs, klub zajmuje obecnie trzecie miejsce, ex-aequo z Rigą FC, na liście najbardziej utytułowanych klubów na Łotwie od czasu odzyskania niepodległości (rekord – 14, Skonto). Tymczasem trener Viktors Morozs stał się drugim trenerem z największą liczbą tytułów w Virslīdze, prowadząc RFS do wszystkich czterech tytułów (rekordzista Aleksandrs Starkovs ma 12 zdobyczy).
Duże powody do radości mają w Dyneburgu. Miejscowa drużyna według zapewnień kierownictwa przed sezonem miała koncentrować się na utrzymaniu w lidze. Tymczasem okazało się, że BFC świetnie wykorzystało słabszą dyspozycję FK Lipawy i kosztem tej drużyny przejęło 4. miejsce w tabeli. Biorąc pod uwagę, że w finale krajowego pucharu zagrają Riga FC i RFS, przepustkę do eliminacji do Ligi Konferencji otrzymuje własnie 4. lokata. Klub ze wschodu Łotwy zagwarantował ją sobie na kolejkę przed końcem – drużyna wygrała 2-0 z FK Tukums, zaś FK Lipawa w nieprawdopodobnych okolicznościach wypuściła z rąk zwycięstwo z Super Novą. Przeciwnicy w 63. minucie, przy stanie 1-1, dostali czerwoną kartkę. Ostatecznie gola na 3-3 stracili w 85. minucie. Ze względu na gorszy bilans meczów bezpośrednich nie wyprzedzą BFC nawet w przypadku zrównania się punktami. W ten sposób zespół z Łatgalii po raz drugi w historii wystąpi w europejskich pucharach.
fot. FK RFS







