Wbrew swoim wcześniejszym zapowiedziom, i wysyłanym subtelnym sygnałom, Arvydas Novikovas nie zagra w Polsce. Nie będzie też występował na Cyprze o czym wspominał w rozmowie ze sportas.lt.
Novikovas uda się w kierunku dobrze znanym litewskim piłkarzom – do Izraela. Nowym klubem 32-latka został Hapoel Haifa, który obecnie zajmuje 7. miejsce w tabeli Ligat ha’Al. Drużyna strzeliła w 19 meczach zaledwie 18 goli co jest trzecim najgorszym wynikiem w całych rozgrywkach, a przyjście ofensywnego zawodnika jakim jest „Arvi” ma poprawić te liczby.
Jak podaje sportas.lt, sam zawodnik wspominał, że miał oferty z drugiej ligi tureckiej ale zależało mu na grze na najwyższym szczeblu rozgrywek. Hapoel naturalnie spełnia ten warunek, choć po wcześniejszych wypowiedziach Novikovasa można było spodziewać się powrotu do Polski. Zwłaszcza, że 2 dni temu Jagiellonia Białystok wstawiła na Twitterze poniższe zdjęcie. Okazało sie jednak być bez kontekstu.
— Jagiellonia 💛❤️ (@Jagiellonia1920) January 22, 2023
W Izraelu Novikovasowi będzie dosyć raźno, w tamtejszej lidze grają jego rodacy – bramkarze Džiugas Bartkus i Emilijus Zubas. 32-latek związał się z nowym klubem umową do końca sezonu 22/23. Dziś odbył pierwszy trening w barwach Hapoelu. „Cieszymy się, że możgliśmy ściągnąć do nas kolejnego gracza międzynarodowego, kapitana drużyny narodowej. Jestem pewien, że Arvydas pomoże nam osiągnąć nasze cele w tym sezonie” – powiedział właściciel klubu, Yoav Katz, który prowadził negocjacje w sprawie podpisu Litwina.
Novikovas w Hapoelu Haifa będzie grać z numerem 11.
Fot. Hapoel Haifa







