W przedwczorajszym meczu na szczycie ligi łotewskiej nie brakowało emocji na boisku i poza nim. Valmiera wygrała z Rigą 3-1, ale doszło także do dwóch sytuacji, które miejsca mieć zdecydowanie nie powinny.
Nierozsądne użycie pirotechniki
Po zakończeniu niedzielnego spotkania pani Evita Savaļniece podzieliła się na Facebooku emocjonalnym opisem zdarzenia w którym ucierpiał jej mały syn. Kibice Valmiery odpalili środki pirotechniczne (konkretnie świece dymne – red.) na skutek czego poparzeń na plecach doznało dziecko pani Evity. Mały chłopiec zmaga się z dużym bólem, który zapewne zbyt szybko nie ustanie. Mama poszkodowanego cieszy się, że w całym nieszczęściu poparzeniom uległy tylko plecy, ale wystosowała tym samym apel do klubu o przemyślenie kwestii użytku pirotechniki na stadionie.

Klub słowami prezesa Uldisa Pūcitīsa wygłosił już komunikat potępiający całe zdarzenie i przeprosił poszkodowaną rodzinę. Valmiera jako organizator bierze pełną odpowiedzialność za to, że kibice wnieśli i używali świec dymnych. Klub ma postarać się ulepszyć proces kontroli na obiekcie tak aby kibice nie wnosili już pirotechniki. Fragmentem, który nie spodobał się części internautów było zdanie „za dzieci odpowiadają rodzice”, ale poza głosami niezadowolenia nic więcej z tego nie wyniknęło.
Bramkarz życzył śmierci cudzej matce
Zatargi między piłkarzami a chłopcami podającymi piłki nie są w futbolu niczym nowym, natomiast golkiper Rigi FC, Roberts Ozols, przekroczył wszelkie dopuszczalne granicę. Po jednej z akcji powiedział do podawacza „niech Twoja mama umrze”. Okoliczności były co najmniej zadziwiające gdyż stojący za bramką chłopak nie przetrzymywał piłki, nie zaczepiał też w żaden sposób Ozolsa.
Na samym wideo ciężko jest za pierwszym razem wyłapać słowa golkipera, natomiast wątpliwości rozwiał sam zainteresowany, który po prostu przyznał się do winy.
— Inese (@IneseVagare) September 11, 2022
Sprawę na Twitterze nagłośniła mama chłopca, pani Inese Vagare. „Życzenia Ozolsa dla podawacza piłek – niech Twoja mama umrze! To o mnie jak coś. Ozols, jesteś idiotą!” – napisała w emocjonalnym wpisie kobieta dołączając wideo, które umieściłem wyżej. Ta sytuacja również przyniosła odzew ze strony klubu. Riga FC przeprowadziła rozmowę dyscyplinarną z zawodnikiem potępiając jego zachowanie. Klub dodał, że zawodnik spotkał się już z panią Vagare i osobiście ją przeprosił. Skruchę reprezentant Łotwy okazał także w mediach społecznościowych, a dokładniej na Instagramie.
Mimo tego część z fanów wskazuje, że zawodnik przez takie zachowanie już nigdy nie powinien otrzymać powołania do reprezentacji Łotwy. Karę indywidualną dla Ozolsa według obowiązujących w klubie przepisów zapowiedziała także Riga FC.
Fot. Valmiera FC







