Łotewska Virslīga nie jest zbyt popularnym kierunkiem dla polskich piłkarzy, a co dopiero jej zaplecze. Nic dziwnego, że na drugim poziomie rozgrywek na Łotwie znalazł się tylko jeden piłkarz z kraju nad Wisłą, bo o grze w przypadku Kamila Wojciechowskiego nie można było mówić. Jedyny ślad Jest 6. kwietnia 2019...

