Bałtycka Liga Młodzieżowa w piłce nożnej to nowy projekt organizowany przez federacje Litwy, Łotwy i Estonii. Najlepsze klubowe drużyny U15 z państw bałtyckich od lutego do września zagrają w turnieju grupowym w weekendy, natomiast mecze fazy pucharowej będą rozgrywane w dni powszednie, gdyż wtedy rozpoczną się krajowe mistrzostwa rozgrywane w weekendy. O tym wszystkim opowiedział mi dyrektor turnieju Deniss Bezuščonoks, który kilka lat temu sam grał w piłkę nożną, ale z powodów zdrowotnych musiał zakończyć karierę.
Rafał Kobza (Bałtycki futbol): Oficjalne otwarcie ligi w Rydze już za nami. Jakie są Twoje wrażenia?
Deniss Bezuščonoks: Wyłącznie pozytywne! W obecnych warunkach epidemiologicznych udało się zorganizować imprezę na dobrym poziomie – mogliśmy podziwiać 3 wysokiej jakości mecze piłkarskie, a także zorganizować oficjalne otwarcie imprezy wraz z przedstawicielami federacji estońskiej, litewskiej i łotewskiej. Obserwując mecze i analizując postawę zawodników podczas trzech spotkań, mogę przewidzieć, że turniej przyniesie wiele korzyści, przede wszystkim dla rozwoju zawodników, ale także dla pracy trenerów i sędziów!
Sam jeszcze niedawno grałeś w piłkę. Nie brakuje Ci boiska, emocji, rywalizacji? Dlaczego już nie grasz, w wieku zaledwie 25 lat?
Bardzo mi brakuje, ale od września 2016 roku minęło sporo czasu i z czasem te emocje ustępują. Czasami muszę grać w piłkę nożną na poziomie amatorskim, aby odzyskać trochę tych emocji i uczuć. Mam wrodzoną wadę serca – mostek mięśniowy. Trenowałem i grałem od 7 roku życia, ale w wieku 20 lat źle się poczułem na boisku i musiałem zakończyć karierę…

Skąd przyszedł pomysł Ligi Bałtyckiej? Kto był inicjatorem?
Teoretycznie mówiło się o tym już 4-5 lat temu, ale w rzeczywistości to Prezydent LFF Vadim Ļašenko wpadł na ten pomysł półtora roku temu. Był on również inicjatorem powstania ligi, zwrócił się do prezydentów litewskiej i estońskiej federacji. W zeszłym roku nie udało nam się zrealizować tego projektu, ponieważ ograniczenia związane z Covid-19 na to nie pozwalały. W tym roku były one „łagodniejsze”, więc mogliśmy zainaugurować rozgrywki!
Wcześniej był też pomysł żeby połączyć ligi Litwy, Łotwy i Estonii w jedne rozgrywki. Wydaje mi się jednak, że na poziomie seniorskim jest to niemożliwe i nieekonomiczne. Jak myślisz?
Myślę, że byłby to bardzo dobry pomysł, ale moim zdaniem głównym problemem jest przyznawanie miejsc i kwot przez UEFA na europejskie puchary. W tej chwili 4 drużyny z każdego kraju mogą rywalizować w Europie i wątpię, aby taki podział miał miejsce gdyby ligi zostały połączone na poziomie seniorskim.
Czy dostrzegasz jakieś piłkarskie różnice porównując młodych łotewskich piłkarzy z kolegami z Litwy czy Estonii?
Ogólnie nie widzę zbyt wielu różnic w przygotowaniu i grze zawodników, wszystkie drużyny są mniej więcej na tym samym poziomie. To co zwróciło moją uwagę podczas otwarcia turnieju to możliwości fizyczne litewskiej drużyny Baltijos FA – osobiście uważam, że ta drużyna była dużo lepiej przygotowana fizycznie i na murawie wyglądali na „większych”. Trudno jednak teraz o obiektywizm, bo wszystkie mecze są jeszcze przed nami – wtedy będziemy mogli lepiej ocenić różnice w przygotowaniu młodych piłkarzy z „naszych” trzech krajów!
Jesteś dyrektorem turnieju. Jakie są Twoje obowiązki?
Wszystko co związane z turniejem – opracowuję regulamin, kalendarz gier, komunikuję się z estońską i litewską federacją w różnych kwestiach (np. ograniczenia Covid-19), rezerwuję boiska, rozmawiam z sędziami i przedstawicielami drużyn, a także jestem zaangażowany w organizację meczów wraz z moim kolegą Davidsem Isakovsem, który bardzo profesjonalnie i odpowiedzialnie pomaga mi w organizacji! Zaprojektował stronę internetową turnieju, zajął się transmisją meczów i innymi zadaniami.

Czy jest planowane powiększenie turnieju o inne grupy wiekowe? Może także o zespoły żeńskie w przyszłości? Dlaczego akurat kategoria U15?
Zdecydowanie! Taka jest idea i mamy nadzieję, że w 2023 roku liga będzie się odbywała już w kilku grupach wiekowych! Myślę, że warto pomyśleć o turnieju kobiecym w przyszłości, ale powiem szczerze – jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Wybraliśmy grupę wiekową U-15, ponieważ wkrótce będzie ona grała w swoich reprezentacjach narodowych U17, a ponieważ wyjazd na międzynarodowy turniej w ciągu ostatnich 2 lat był prawie niemożliwy, postanowiliśmy dać właśnie tej grupie wiekowej międzynarodowe doświadczenie i praktykę!
Biorąc jeszcze pod uwagę Puchar Bałtyku dla reprezentacji narodowych, czy nie będzie w związku z tym za dużo „bałtyckich” meczów? Zazwyczaj zawodnicy z najlepszych akademii grają również dla reprezentacji.
W przypadku łotewskich drużyn, nie będzie ich zbyt wiele! Mecze turnieju grupowego ligi zostaną rozegrane przed rozpoczęciem naszych lokalnych mistrzostw, a liga ta będzie również służyć jako okres przygotowawczy. Jeśli chodzi o Puchar Bałtyku dla młodzieżowych reprezentacji narodowych, warto wspomnieć, że 18-25 zawodników z każdej reprezentacji zdobywa to doświadczenie/szansę. Tutaj około 100-120 zawodników z każdego kraju może dostać taką możliwość, co z pewnością przyczyni się do ich rozwoju, a także zwiększy możliwości dostania się do samych młodzieżowych reprezentacji narodowych.
Ostatnie pytanie, proszę o obiektywną odpowiedź (śmiech). Jak przewidujesz, drużyna z którego kraju wygra Bałtycką Ligę Młodzieżową w pierwszym sezonie?
Myślę, że wygra najsilniejszy klub (śmiech). Bardzo nie lubię typować…
Fot. archiwum osobiste







