Gdy pierwszy raz natknąłem się na Rafała Kudzina w filmiku BFA na Facebooku pomyślałem – „nie ma opcji żeby nie był związany z Polską”. Ponieważ takie rzeczy najlepiej weryfikuje się u źródła to postanowiłem porozmawiać z zawodnikiem. Tym bardziej, że w swoim CV ma już grę w Polsce.
Rafał Kudzin to jeden z wielu wilnian o polskich korzeniach. Na moje pytanie czy jest bardziej Polakiem czy Litwinem bez zawahania wskazuje na pierwszy wariant, mimo że urodził się w Wilnie. Na materiale opublikowanym przez klub wypowiada się po litewsku ale całą rozmowę odbyliśmy w języku polskim. Sama BFA w swoich szeregach ma wielu zawodników czy pracowników z polskim pochodzeniem zatem teoretycznie podobnych tekstów jak ten mogłoby powstać więcej. Niemniej w klubie komunikacja odbywa się głównie po angielsku bo w kadrze drużyny znajduje się kilku obcokrajowców.
Rafał Kudzin ma 20 lat i jest napastnikiem. Karierę zaczynał w Granitasie Wilno, potem przechodził do BFA a także zaliczył pobyt w akademii Żalgirisu Wilno. Stamtąd trafił do Polski, do drużyny młodzieżowej Polonii Warszawa występującej na poziomie CLJ. „Grałem w Żalgirisie Wilno i szukałem jakiejś opcji zagranicznej. Zwróciłem się do mojej ciotki, która mieszka w Warszawie. Ma dość wielu znajomych, pomogła mi w przyjeździe do Polski i załatwiła testy – na początku w Lidze Okręgowej. Dobrze się tam zaprezentowałem, polecono mnie Polonii Warszawa i załapałem się właśnie tam” – tłumaczy kulisy swojego pojawienia się w Warszawie Kudzin.

Po 1,5 roku przy Konwiktorskiej Kudzin przeniósł się do MKS-u Piaseczno. 20-latek ma za sobą także krótki pobyt w Wildze Garwolin. Grę w Polsce obecny piłkarz BFA wspomina bardzo dobrze, ma tylko pozytywne wrażenia. Finalnie wrócił z powrotem na Litwę. „Tak poprowadził mnie los piłkarski” – śmieje się Kudzin. Latem 2025 roku został piłkarzem Neptūnasa Kłajpeda a tej zimy związał się z BFA. „Nastawiałem się na to żeby zostać w Polsce, planowałem nawet robić paszport, byłem tu prawie 3 lata. Tak się jednak stało, że ze względów prywatnych musiałem wrócić na Litwę i tu zostałem na chwilę” – tłumaczy zawodnik.
„Na chwilę” to słowo klucz bo 20-latek chciałby spróbować ponownie swoich sił za granicą a zwłaszcza w Polsce. Jeżeli ponownie pojawi się taka możliwość to deklaruje, że z wielką chęcią wróci do naszego kraju. Zapytałem przy tej okazji napastnika o różnice piłkarskie między Polską a Litwą. Zdaniem mojego rozmówcy Polacy większy nacisk kładą na kwestie taktyczne oraz futbol fizyczny. „Jak przyjechałem do Polski to poczułem, że mam dużo do nadrobienia taktycznie. Mimo że dobrze się ustawiałem to jednak było parę rzeczy do poprawy. No i fizycznie wszyscy są bardzo silni, rywalizacja była duża.” – tłumaczy Kudzin. Dla kontrastu jego obecnym trenerem w BFA jest Hiszpan, David Muslera Rodriguez. On z kolei kładzie nacisk na technikę, zawodnik stwierdził, że bardzo dobrze mu się z nim pracuje.

Sezon 2026 w litewskiej Pirma Lydze (II poziom) wystartował niedawno, w marcu, rozegrane zostały dopiero 3 kolejki. Zespół BFA nie zanotował najlepszego wejścia – na start przegrał 1-3 z Be1 Kowno. „Trochę nas Be1 zaskoczył, przede wszystkim fizycznie. Mamy młody zespół, przegrywaliśmy pierwsze piłki, drugie piłki, chłopaki trochę spięci byli. Popełnialiśmy dużo błędów taktycznych, technicznych, Be1 po prostu to wykorzystał.” – powiedział Rafał Kudzin zapytany o wrażenia z otwarcia nowego sezonu. W drugim spotkaniu było już lepiej, BFA wygrała 1-0 z rezerwami Szawli. 20-latek strzelił w nim bramkę, która zagwarantowała jego drużynie 3 punkty. Trzecie spotkanie z innymi rezerwami, tym razem TransINVEST-u zakończyło się porażką 0-1.

Mimo słabego początku sezonu w litewskim środowisku BFA oceniana jest jako ambitny projekt, który w przyszłości ma szansę osiągnąć pułap TOPLYGI. Tak samo uważa też Rafał Kudzin, który podkreśla ambicje klubu oraz fakt posiadania naprawdę dużej akademii. Podobną opinię zostawił mi były piłkarz BFA a obecnie Pogoni Nowe Skalmierzyce, Martin Perveinis. Jego postać siłą rzeczy pojawiła się w naszej rozmowie, w końcu też tutaj grał i zdołał wyjechać stąd do Polski. Podobne nadzieje ma Kudzin. Zapytałem go czy ma upatrzony swój wymarzony kierunek. Mimo przeszłości w Polonii wybrał Legię. „Wiesz, że jest duża kosa między Legią a Polonią?” – upewniam się u mojego rozmówcy. „Tak, wiem, ale chciałbym do Legii bo to topowy klub, który często występuje w Europie” – przekonuje napastnik.
W momencie kiedy postanowiłem uświadomić Kudzina, że Legia obecnie nie znajduje się w dobrej dyspozycji doszliśmy przy okazji do tematu kłopotów wielokrotnego mistrza Litwy, Żalgirisu Wilno. Może sytuacja nie jest 1:1 analogiczna ale „zielono-biali” nie dominują już na krajowym podwórku jak kiedyś, teraz po 6 kolejkach mają już 6 „oczek” straty do liderującego Żalgirisu Kowno. Zarówno w przypadku Legii jak i Żalgirisu Wilno mój rozmówca pozostaje optymistyczny. Wyraził wiarę w to, że Marek Papszun piłkarsko poukłada „Wojskowych” i zdoła naprawić sytuację. Jeśli chodzi o Żalgiris to w klubie doszło do wielu zmian. „Myślę, że z czasem się odbudują. Przyszedł nowy trener, nowi ludzie, wszystko się pozmieniało. Cieszy mnie to, że wszystko idzie w dobrą stronę i wkrótce się odbudują. Tak samo Legia.” – kończy Kudzin.
fot. BFA Wilno







