Niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że litewska TOPLYGA dokończy sezon w okrojonym składzie. Sytuacja w FK Riteriai jest krytyczna. Klub poinformował wczoraj, że rozpoczyna procedurę prawną wszczęcia postępowania upadłościowego.
Nie po raz pierwszy okazało się, że ci którzy mieli „uratować” klub nie dopełnili najważniejszej formalności w postaci przelania pieniędzy. Klub podkreślił, że obecna sytuacja wynika z niewypełnionych zobowiązań finansowych wynikających z umów sponsorskich zawartych w styczniu z holenderskimi podmiotami 4ThePlayers Academy BV, Team Konadu BV i Clancy Osei Konadu. Zgodnie z warunkami umowy sponsorzy zobowiązali się do przekazania Riteria łącznej kwoty 1 250 000 EUR. Do 12 marca 2026 r. klub wnioskował o przekazanie 350 000 EUR, ale w rzeczywistości na konto „Rycerzy” wpłynęło jedynie 30 536,10 EUR. Zaległa, niezapłacona kwota wynosi 319 463,90 EUR, a całkowita pozostała niezapłacona kwota wynosi 1 219 463,90 EUR.
Oficjalne roszczenie w sprawie niewypełnionych zobowiązań zostało złożone „sponsorom” 7 kwietnia 2026 r. Klub zażądał w nim rozliczenia się w wyznaczonym terminie, zapłaty zaległych należności oraz potwierdzenia na piśmie dalszej realizacji umów. Według kierownictwa Riteriai to właśnie niewywiązanie się z tych zobowiązań zakłóciło realizację budżetu sezonu 2026, pokrycie bieżących wydatków, wpłynęło także negatywnie na rozliczenia z pracownikami, trenerami, personelem sportowym i dostawcami. Obecna sytuacja wygenerowała szereg negatywnych konsekwencji w finansowych aspektach działalności klubu oraz, co naturalne, opóźnienia w wypłatach oraz ryzyko związane z niewypełnieniem zobowiązań licencyjnych, prawnych i podatkowych. Kierownictwo szacuje obecne długi Riteriai na ponad 250 tysięcy EUR.
Klub w swoim oświadczeniu podkreślił wprawdzie, że zarząd i administracja dokładają wszelkich starań aby kontrolować sytuację, zachować ciągłość działalności oraz chronić interesy drużyny, pracowników i wierzycieli ale wiadomo, że jedynym ratunkiem byłoby tylko wywiązanie się Holendrów z obietnic. Niewiele jednak wskazuje na to, żeby fundusze wpłynęły na konto Litwinów, a doprowadzenie do takiego stanu rzeczy całkowicie burzy jakąkolwiek wiarygodność sponsorów.
fot. FK Riteriai







