Upływający rok stał pod znakiem wielu ciekawych wydarzeń związanych z litewską i łotewską piłką nożną. W poniższym zestawieniu znajdziecie najciekawsze z nich, które odbyły się w danym miesiącu. Jeszcze raz przypomnijmy sobie co interesującego działo się na przestrzeni ostatnich 365 dni.
Styczeń: Marek Papszun kandydatem na trenera reprezentacji Łotwy.
Pod koniec stycznia 2024 za sprawą magazynu Sporta Avīze do sieci przedostała się informacja, że Marek Papszun rozważany jest jako 1 z 4 ostatecznych kandydatów na obsadzenie stanowiska trenera reprezentacji Łotwy. Polak, podobnie jak Litwin Valdas Dambrauskas stawiali jednak w pierwszej kolejności na futbol klubowy, w dodatku na polskie warunki kwota oferowana przez łotewski ZPN, kolokwialnie mówiąc, nie powalała na kolana. Ostatecznie 50-latek wrócił do Rakowa Częstochowa a narodowa kadra Łotwy dołączyła do bardzo dużego grona zespołów do których przymierzano Papszuna.
Luty: powrót superpucharu na Łotwę.
Choć mecz o superpuchar rozegrano na samym początku marca, to jednak właśnie w lutym łotewska federacja ogłosiła powrót tych rozgrywek. Jedyną edycję o to trofeum rozegrano w 2013 roku a po konfliktach w sprawie jego rozegrania oraz olewczego stosunku Skonto Ryga do potyczki z Daugavą Daugavpils z powodu wyjazdu na zgrupowanie w kolejnych latach zaniechano następnych meczów. Stan ten uległ zmianie dopiero po 11 latach. W szranki stanęli Riga FC oraz RFS, a przed 535 kibicami w karnych zwyciężyła Riga dla której finalnie było to jedyne trofeum w 2024 roku.
Marzec: estońskie szaleństwo w Polsce.
21. marca 2024 reprezentacja Polski podjęła Estonię w meczu, którego stawką był awans do finału barażów o Euro 2024. Dość niespodziewanie w polskich mediach zapanowało istne szaleństwo na punkcie dużo niżej notowanego rywala. Analiza kadry, wywiady z pasjonatami estońskiego futbolu, byłymi i obecnymi estońskimi piłkarzami, ciekawostki z życia Parta Pooma, artykuły o prezesie estońskiej federacji, wreszcie news numer 1: Konstantin Vassiljev nie zagra z powodu kontuzji. To naprawdę niesamowite i niespotykane, że na temat jednej z słabszych reprezentacji w Europie powstało tyle poważnych i różnorodnych materiałów.
Kwiecień: Transinvest dostał pozwolenie na grę w Europie!
Piłka nożna uwielbia takie historie. Transinvest, jeszcze jako drugoligowy klub wygrał w 2023 roku puchar Litwy i tym samym uzyskał prawo do gry w europejskich pucharach w roku kolejnym. Szkopuł w tym, że na przeszkodzie stał przepis UEFA stanowiący o tym, że klub musi istnieć minimum 3 lata aby uzyskać licencję na występy. Transinvestowi zabrakło 2 miesięcy i kilku dni. Przez długi czas wszystko było spowite mgłą niepewności a pierwsze informacje miały przyjść bliżej lata 2024. W kwietniu wszystko stało się jasne. Oficjalnie UEFA zgodziła się zrobić wyjątek i dopuścić litewski klub do eliminacji Ligi Konferencji. Te zakończyły się już po dwóch porażkach z Mladą Boleslav, ale klub spod Wilna napisał swoją historię!
Maj: Valmiera nie dostała pozwolenia na grę w Europie.
Gdy w kwietniu cieszył się Transinvest, w maju czarne chmury zebrały się nad łotewską Valmierą. Klub poprzez ustawiczne zaległości wobec skarbówki (kwota ok. 200 tysięcy euro) nie dostał od związku licencji na grę w pucharach. Klub z północy kraju poległ na każdym froncie. Odwołanie nie było skuteczne, tak samo jak skierowanie sprawy do Trybunału w Lozannie. Później kłopoty tylko się nawarstwiały a do długu na tle podatkowym doszły zaległości płacowe. Wszystko zostało uregulowane w listopadzie kiedy klub był na ostatniej prostej do otrzymania kary 25 ujemnych punktów (wcześniej odjęto 3 i 6). Występ w europejskich pucharach przypadł FK Lipawie, która zajęła w 2023 roku 5. miejsce, ale w 2024 prezentowała się z fatalnej strony w lidze. Nie trzeba zatem dodawać, że wszystko skończyło się już na pierwszym rywalu, którym był farerski Vikingur Gota.
Czerwiec: Triumf Estonii w Pucharze Bałtyku.
Puchar Bałtyku jako trofeum ma pewne znaczenie symboliczne w regionie, ale często nawet i dla samych piłkarzy czy trenerów to nie walka na śmierć i życie a bardziej okazja do przetestowania różnych wariantów i ustawień. Niemniej do rywalizacji bardzo serio podchodzono na Litwie, która czeka na trofeum najdłużej z całej bałtyckiej trójki bo od 2010 roku. Wydawało się, że nasi północno-wschodni sąsiedzi są na dobrej drodze do przerwania złej passy. Uporali się z Łotyszami a w finale czekała Estonia, która ma na koncie najmniej zdobytych tytułów w historii tego turnieju. Jednakże i tym razem Litwa musiała przełknąć gorzką pigułkę – w karnych triumfowała Estonia, która po jednej edycji przerwy z powrotem powróciła na tron.
Lipiec: Szok w Poniewieżu!
Jeśli FK Poniewież miałby znaleźć jakikolwiek pozytyw po fatalnym sezonie 2024 to bez wątpienia lipcowe wyeliminowanie HJK Helsinki w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów! Litewski klub dość niespodziewanie rozprawił się z Finami wygrywając dwumecz 4-1 (3-0, 1-1) dzięki czemu w kolejnej rundzie mógł zmierzyć się z Jagiellonią Białystok. Niestety wszystkie kolejne pojedynki w Lidze Mistrzów, Europy, Konferencji były już raczej do zapomnienia, a w szczególności play-off o Ligę Konferencji w którym Litwini skompromitowali się z walijskim The New Saints.
Sierpień: RFS pisze historię!
Po raz drugi łotewski klub zdołał sforsować bramy Ligi Europy! Mistrz Łotwy RFS zafundował tego lata wiele wspaniałych chwil swoim kibicom a najpiękniejsza z nich to bez wątpienia wyeliminowanie APOEL-u Nikozja po rzutach karnych! Dzięki temu pod koniec sierpnia stało się jasne, że Łotysze będą mogli się mierzyć z naprawdę silnymi przeciwnikami a także zaburzyć nieco dotychczasową równowagę. Przez to, że ostatnie starcia wypadają pod koniec stycznia 2025 RFS będzie musiał zdecydowanie zmodyfikować swój okres przygotowawczy (liga łotewska wraca do gry w marcu). Czy ten sukces będzie mieć wpływ na kondycję fizyczną piłkarzy przed sezonem? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać, póki co RFS wciąż może cieszyć się i całą Łotwę wielkim futbolem.
Wrzesień: Reprezentacja Litwy przegrywa z koncertami.
Odnowiony stadion Dariusa i Girėnasa w Kownie stał się kością niezgody między piłką nożną a światem muzyki. Po dwóch koncertach Eda Sheerana oraz jednym Jessiki Shy okazało się, że zniszczenia boiska są na tyle poważne, że UEFA nie zgodziła się aby rozegrać na tym obiekcie mecz Ligi Narodów Litwa – Cypr. Mimo usilnych prób murawa wciąż przypominała bardziej kartoflisko a spotkanie w trybie awaryjnym przeniesiono do Mariampola. Również i w 2025 roku lepiej nie będzie. Ogłoszone występy Justina Timberlake’a pokrywają się z okienkiem reprezentacyjnym i czerwcowy mecz eliminacji do Mistrzostw Świata trzeba będzie zagrać w Wilnie lub ponownie Mariampolu.
Październik: Żalgiris Wilno wraca na tron.
Po roku przerwy tytuł mistrza Litwy wrócił do Wilna. W 2023 roku triumfował FK Poniewież, który pod wodzą Gino Letteriego wygrał ligę ze znaczną przewagą. W kolejnym sezonie okazał się najsłabszym obrońcą tytułu w historii niepodległej Litwy a słabość tę idealnie wykorzystał zawsze głodny sukcesów Żalgiris. Jeszcze przed zakończeniem rozgrywek A Lygi wilnianie zapewnili sobie złote medale i odzyskali miano najlepszej drużyny w kraju.
Listopad: Głośne baraże.
Temat okazał się bardziej medialny niż można było przypuszczać, bo kto z polskich dziennikarzy interesowałby się barażem między 10. drużyną łotewskiej Nākotnes līgi (II poziom rozgrywek) a wicemistrzem 2. līgi (III poziom rozgrywek)? Okazuje się jednak, że duży wpływ na to miał jeden czynnik. Rezerwy FK Tukums, które walczyły o utrzymanie się na zapleczu na mecz z grającym ligę niżej FK Salaspils wystawiły 90% składu opartego na piłkarzach pierwszego zespołu! Wszystko odbyło się zgodnie z przepisami bo jedyne ograniczenie jakie jest to wiek. Rezerwy mogą wystawić do gry tylko 3 piłkarzy powyżej 23 r.ż. a złożyło się tak, że pierwszy skład Tukums jest bardzo młody, więc ograniczeń nie było w zasadzie żadnych. Pierwszy mecz „rezerwy” Tukums wygrały 11-0, drugi 6-0 i było po zawodach. Oburzenia nie kryli przedstawiciele Salaspils, ale co podkreślało kierownictwo Tukums, żaden przepis nie został złamany.
Grudzień: Polska i Litwa zagrają ze sobą.
Reprezentacje Polski i Litwy dotychczas grały tylko spotkania towarzyskie ale niebawem ulegnie to zmianie. W grudniu 2024 rozlosowano grupy do eliminacji MŚ 2026 a los po raz pierwszy w historii skojarzył nas i Litwinów ze sobą w kontekście rywalizacji o jakąkolwiek stawkę. Zamiast kolejnego luźnego sparingu przed wyjazdem na turniej przyszedł zatem czas, że Litwinów trzeba pokonać rywalizując w grupie, a potencjalny mecz towarzyski na rozluźnienie przed odlotem przyjdzie rozegrać z kimś innym.







