FK Auda ogłosiła wczoraj (07.01.2025) pierwszy nabytek tej zimy. Szeregi zespołu zasilił defensor Emīls Birka, który ostatnie 3 lata spędził w Valmierze FC.
Birka to kolejna istotna postać Valmiery, która tej zimy opuszcza klub, a przecież okres transferowy dopiero co się zaczyna. 1. stycznia do Rigi FC odszedł inny obrońca, Maksims Toņiševs. Do RFS-u wrócił zaś Niks Sliede, który jeszcze niedawno był uważany za dużą nadzieję zarobkową Valmiery. Ta aby go kupić w 2023 z, nomen omen RFS-u, wydała 100 tysięcy euro. Jak widać plany spaliły się na panewce a Sliede to kolejna ważna postać formacji defensywnej, która opuściła klub.
Nieznana jest także póki co przyszłość kluczowego piłkarza Valmiery w 2024 roku, Lūkassa Vapne, który był tylko wypożyczony z Metty i powrócił do swojego macierzystego klubu. Nikt raczej nie wyobraża sobie aby tak utalentowany piłkarz został w klubie z dolnej części tabeli, więc niewykluczone że być może pojawi się oferta z zagranicy.
Tym samym coraz więcej wątpliwości i pytań pojawia się wokół samej Valmiery, która rok 2024 najchętniej schowałaby głęboko w niepamięć. Klub przez dług w skarbówce nie dostał licencji na europejskie puchary, federacja w wyniku zaległości płacowych dwukrotnie karała klub ujemnymi punktami, ale nic to nie dawało. Dopiero w listopadzie gdy coraz realniej kierownictwu zaczęło zaglądać w oczy widmo -25 punktów należności uregulowano. Teraz zaczynają odchodzić kluczowi piłkarze, o transferach nie słychać nic, a według pogłosek właściciel Ralf Isenegger bardziej jest zajęty problemami Lechii Gdańsk niż Valmiery. I choć do startu rozgrywek 2025 jest jeszcze dużo czasu to już teraz wiele wskazuje na to, że w klubie z północnego wschodu Łotwy porządki zaprowadzone jesienią były tylko chwilowym spokojem.
fot. FK Auda







