Do łotewskiej federacji wpłynął list z wnioskiem o dymisję Kasparsa Gorkšsa ze stanowiska prezydenta LFF!

Sekretarz generalny łotewskiej federacji, Edgars Pukinsks, w rozmowie z delfi.lv potwierdził, że federacja otrzymała listowny wniosek o dymisję prezydenta Kasparsa Gorkšsa, byłego piłkarza m.in. Queens Park Rangers czy Reading. Legenda łotewskiej piłki piastuje swoje stanowisko od 27. kwietnia 2018 roku. 

Niewiele wiadomo o osobach domagających się zwolnienia Gorkšsa. Aby LFF zwołała specjalny kongres w tej sprawie, wymagana jest liczba podpisów stanowiąca min. 10% osób zrzeszonych w federacji. Wg danych, liczba wszystkich osób związanych z łotewskim ZPN-em to 141. Pukinsks nie powiedział dokładnie ile osób podpisało się pod wnioskiem, lecz podał, że była to wystarczająca ilość aby zwołać posiedzenie, czyli musiało być ich minimum 15. Nie oznacza to jednak od razu, że LFF ogłosi nadzwyczajne zebranie. Najpierw wniosek musi przejść weryfikację podpisów, oraz tego czy osoby które się pod nim podpisały, widnieją jako aktywne w strukturach związku.

Ponoć plotki o wysłaniu takiego listu krążyły już od dłuższego czasu, lecz dopiero niedawno udało się zebrać wymaganą ilość osób (data widniejąca na liście to 22. styczeń b.r.). Co więcej, taki kongres musi odbyć się w przeciągu 3 tygodni od daty wpływu przesyłki. W przypadku nieodbycia się nadzwyczajnego zgromadzenia, członkowie którzy wnosili o kongres mogą zwrócić się do UEFA lub FIFA o pomoc w organizacji takowego. Jeżeli interwencja europejskiej lub światowej federacji by nie pomogła, wówczas wnioskodawcy sami mogą zwołać taki kongres i odbyć go z ustalonymi procedurami.

W tym wypadku terminem ostatecznym jest 22. luty, czyli równo 20 dni od dzisiaj. Federacja póki co nie udzieliła szerszego komentarza na ten temat, gdyż miała na głowie spotkanie z klubami Virslīgi i kierownictwem. Zobowiązała się jednak wydać szersze oświadczenie ws. otrzymanego listu. Co było zatem powodem wniosku o dymisję Gorkšsa? Zastrzeżeń i zarzutów jest kilka; najbardziej poważnym jest to, że już od ponad 2 miesięcy nie został ogłoszony trener narodowej reprezentacji. Jego nazwisko miało zostać ogłoszone pod koniec grudnia ale do tego nie doszło. Gorkšs twierdzi, że nowy szkoleniowiec zostanie ogłoszony 1. marca, a tak odległy termin jest jedynie wolą trenera, który póki co nie chce się ujawniać. Inne powody to deficyt budżetowy w wysokości 2,5 miliona euro, fatalna organizacja, zaś sam budżet na 2019 rok po raz pierwszy w historii nie został ogłoszony przed 1. stycznia. Zwrócono uwagę także na niejasności w kwestii współpracy między LFF i Virslīgą.

(zdjęcie dokumentu pochodzi z delfi.lv)

Sami Łotysze nie są zgodni w kwestii oceny pracy Gorkšsa. Z jednej strony pojawił się głos, że obecny prezydent LFF dał się poznać jako niezorganizowany i niesolidny człowiek. Jeszcze inna opinia jest taka, że tak naprawdę owocami pracy Kasparsa powinny być lepsze wyniki, a tych nie ma. Przeważa jednak zdanie, że takiego rodzaju pracy nie powinno się oceniać już po roku, że na efekty trzeba poczekać 2-3 lata. Standardowo jednak w takich sprawach toczy się dość złożona dyskusja i ciężko jest wyciągnąć z tego jedno stanowisko, łączące opinie wszystkich Łotyszów.

fot. tech2.org

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie