Koronawirus nie odpuszcza, a na Łotwie doprowadził dziś do kuriozalnej sytuacji. Federacja wbrew protestom klubów chce dokończyć sezon, więc trzeba grać. BFC Daugavpils na ligowy mecz przeciwko Valmierze pojechał w, uwaga, ośmioosobowym składzie!
Wczoraj klub poinformował o 6 pozytywnych wynikach testów na koronawirusa w drużynie. Doliczając do tego kwarantanny, izolacje i inne obostrzenia (np. zakaz gry niepełnoletnich graczy), wyszło na to, że do Valmiery na dzisiejszy mecz udało się zebrać jakimś cudem raptem minimalną wymaganą liczbę piłkarzy aby w ogóle móc grać. Kluczowe okazało się wsparcie zawodników z drugiego zespołu, chociaż sens takiej rywalizacji jest żaden. Widocznie jednak w Daugavpils wykalkulowano, że lepiej narazić się na pogrom w niepełnym składzie, niż ponosić konsekwencje niestawienia się na ligową potyczkę.
Klub na swoim facebookowym profilu opublikował skład na dziś. Warto dodać, że oprócz jakichkolwiek rezerwowych do Valmiery nie mógł pojechać nawet trener! Tak kuriozalnej sytuacji nie zakładał chyba żaden scenariusz. Przed wami jeden z najbardziej nietypowych wyjściowych składów w historii. Formacja 4-3-0.

Najstarszy z tego całego grona jest 38-letni Valērijs Afanasjevs, ale poza nim żaden z pozostałych zawodników nie ma więcej niż 20 lat! Oczywiście trzeba zwrócić uwagę, że BFC dysponuje ogólnie młodą kadrą, ale wiadomo, że w tym wypadku sięgnięto po kogo się dało, aby tylko skompletować niezbędną ósemkę. Jeżeli któryś z piłkarzy dozna kontuzji albo wyleci z boiska za czerwoną kartkę mecz musi zostać przerwany. Przeanalizujmy kto wybiegnie na boisko:
12. Ivans Dubodelovs (bramkarz): 19-latek jest podstawowym golkiperem zespołu w tym sezonie. Rozegrał 21 spotkań, wpuścił 38 bramek, 2 razy zachował czyste konto. To wychowanek klubu, w swoim dorobku ma także występy w młodzieżowych reprezentacjach Łotwy. W tej formacji akurat bez osłabień.
23. Maksims Toņiševs (obrońca): Wypożyczony z RFS-u Ryga 20-letni zawodnik w tym sezonie występował zarówno jako napastnik, jak i prawy obrońca. Dziś wyjdzie w tym drugim wariancie. Dotychczas rozegrał 15 ligowych spotkań, ma także na koncie bramkę i asystę. Wystąpił w niedawnym spotkaniu młodzieżówek U21 Polski i Łotwy.
8. Edgars Ivanovs (obrońca): Nominalną pozycją 19-latka jest defensywny pomocnik, chociaż ostatni ligowy mecz rozegrał jako środkowy obrońca, i właśnie w takiej samej roli wybiegnie dziś na boisko. W tym sezonie opuścił zaledwie 1 spotkanie ligowe, chociaż na 24 w wyjściowym składzie wychodził tylko w 14, co stanowi niecałe 60%. Reprezentant kraju w kategorii U19.
21. Dāvis Cucurs (obrońca): Głównie gra na lewej lub prawej obronie, ale na Valmierę 20-latek wyjdzie w środku defensywy, po raz pierwszy w tym sezonie. Jak dotąd rozegrał 19 ligowych gier, większość w wyjściowym składzie, więc też nie jest w Daugavpils postacią kompletnie anonimową. Podobnie jak poprzednicy grał w młodzieżowych reprezentacjach Łotwy.
2. Salvis Petriks (obrońca): 18-latek głównie występuje w rezerwach. Nominalnie gra w drugiej linii, ale w swoim premierowym meczu w wyjściowym składzie wyjdzie na lewej obronie. W bieżącym sezonie pojawił się w 5 spotkaniach Virslīgi, ale najwięcej na murawie spędził jak dotąd 21 minut. Dziś musi dać radę przez całe spotkanie.
15. Raivis Ķiršs (pomocnik): Podobnie jak Ivanovs opuścił tylko 1 spotkanie ligowe w tym sezonie, ale tak samo jak on też nie zawsze zaczynał mecz od pierwszych minut. 20-latek zazwyczaj gra na lewej pomocy lub w ataku, dziś skoncentrowany będzie między środkiem a prawą stroną drugiej linii.
88. Vladislavs Timofejevs (pomocnik): 18-letni pomocnik to drugi po Petriksie zawodnik rezerw, który w trybie awaryjnym wzmocnił pierwszy skład. W tym sezonie widzowie na boiskach Virslīgi mogli go obejrzeć zaledwie raz, i to jedynie przez minutę! Dziś dla tego młodziana prawdziwa szkoła życia, i pierwsze 90 minut w ligowym meczu. Szkoda tylko, że odbędzie się to w tak mało przyjemnych okolicznościach.
19. Valērijs Afanasjevs (pomocnik): Ma na karku 38 lat, wiele w swojej karierze na pewno widział, ale chyba czegoś takiego nigdy. W tym sezonie jako pomocnik pojawił się w 18 ligowych meczach BFC, zdobył 2 gole i tyle samo asyst. W dzisiejszym meczu czeka go bardzo trudne zadanie, z racji swojego doświadczenia przewodzi bardzo młodej grupie, która jest skazana na pożarcie. Będzie musiał być opiekunem, trenerem, kapitanem i piłkarzem w jednym. Najbardziej odpowiedzialna i najtrudniejsza rola.
***
Wszyscy wiedzą, że będzie to jednostronne spotkanie. Oczywiście, że nie ma sensu rozgrywania takiego meczu, ale BFC podjęło się tego wyzwania. Co osiągną? Zobaczymy. Sukcesem na pewno będzie oddanie chociaż jednego strzału. Początek o 12 polskiego czasu!
fot. BFC Daugavpils







