Kolejka chętnych do Nākotnes līgi

Łotewska federacja niedawno zakończyła proces licencyjny Virslīgi. Wszystkie niewiadome i znaki zapytania przeniosły się szczebel niżej. Choć formalnie wszystko miało być jasne pod koniec zeszłego tygodnia, federacja wciąż nie ogłosiła swoich decyzji co do uczestników rozgrywek na zapleczu.

Jak przyznał Jurijs Žigajevs, trener i prezes Leevon PPK, czyli jednego z zespołów Nākotnes līgi (II poziom rozgrywek), wszystko hamuje przypadek Valmiery FC, która w związku ze swoimi długami nie otrzymała licencji na najwyższy szczebel rozgrywek. Wciąż mogła jednak ubiegać się o licencję na Nākotnes līgę i z tego prawa skorzystała.

Przystąpienie Valmiery do rozgrywek na zapleczu pociągnie za sobą szereg różnych zmian i komplikacji. Proces licencyjny nie tylko wydłuża się już o co najmniej 3 dni, to na dodatek oznacza szereg przetasowań. Poniżej przegląd drużyn, które nie zamierzają składać broni w walce o miejsce w Nākotnes līdze.

Valmiera FC

fot. Valmiera FC

Kiedy stał się jasne, że wszystkie furtki do Virslīgi są zamknięte, na północnym wschodzie Łotwy postanowili zawalczyć o drugi poziom rozgrywek. Pierwszą sprawą, która jest bardziej niż jasna, jest relegacja rezerw klubu, które dotychczas rywalizowały na zapleczu. Jeśli pierwszy zespół dostanie pozwolenie na grę w Nākotnes līdze to druga drużyna musi przenieść się przynajmniej o poziom niżej. W przypadku braku licencji nie ma żadnego tematu bo wówczas klub najpewniej nie wystartuje nigdzie, ewentualnie najprawdopodobniej na czwartym szczeblu. Rezerwy zwalniają więc miejsce komuś.

Piłkarze Valmiery póki co trenują i rozgrywają mecze towarzyskie choć naturalnie kadra uległa poważnemu uszczupleniu. W sobotę zespół wybiera się do estońskiego Viljandi aby zagrać towarzysko z FC Elva. W Estonii Valmiera gościła także w zeszły czwartek przegrywając 2-5 z Paide Linnameeskond.

Proces licencyjny komplikują długi Valmiery. Na dzień 31. stycznia zaległości w skarbówce wynoszą ok. 186 tysięcy euro. Komisja ma zatem twardy orzech do zgryzienia.

FK Smiltene

fot. Agnis Melderis

Drużyna z miejscowości położonej swoją drogą niedaleko Valmiery w teorii powinna być pierwszym w kolejności beneficjentem wolnego miejsca w rozgrywkach. FK Smiltene w sezonie 2024 zajęło przedostatnie, 13. miejsce w tabeli. Zespół jednak w ostatnich latach regularnie ratował się przed degradacją dzięki kwestiom pozaboiskowym – na przykład w covidowych sezonach 2020 i 2021 kiedy Smiltene było najsłabsze w stawce ale rozgrywki przerwano przedwcześnie i w efekcie nie spadał nikt. Tym razem może być podobnie, ale zamiast zakończonej przedwcześnie ligi są kłopoty sąsiada.

12. miejsce, które zajęły rezerwy FK Tukums oznaczało z kolei konieczność gry w barażach z wicemistrzem 2. līgi. Te w kontrowersyjnych okolicznościach wygrał drugi zespół Tukums i zachował miejsce w Nākotnes līdze. Idąc dalej, lukę po rezerwach Valmiery powinien wypełnić następny w kolejności klub czyli właśnie Smiltene. W dodatku drużyna od wielu lat nieprzerwanie gra na tym szczeblu, więc uzyskanie licencji nie powinno być problemem.

FA Rēzekne

fot. Aleksa Molostova

Chęć udziału w Nākotnes līdze mimo spadku wyraził także zespół z Rzeżycy, który w 2024 roku finiszował jeszcze niżej niż Smiltene, czyli na ostatniej pozycji w lidze. I tak samo jak Smiltene w ostatnich latach przed spadkiem zespół ratowały kwestie pozaboiskowe, a dokładniej problemy innych drużyn czy rezygnacje z awansu. Teraz wątpliwości jest więcej, ale jak zdradził wspomnianemu Jurijsowi Žigajevsowi (Leevon PPK i Rēzekne grały ostatnio sparing) trener Guntars Silagailis, jego zespół jeśli będzie taka możliwość to przystąpi do rozgrywek drugiego szczebla. Teraz trwa oczekiwanie na decyzję związku ale dokumenty zostały złożone właśnie na Nākotnes līgę i jeśli Rēzekne ponownie wyrwie się ze szponów degradacji to ma zamiar rozejrzeć się za jakimiś obcokrajowcami.

Póki co drużyna na potyczkę z Leevon PPK stawiła się bardzo młodym składem (głównie 17- i 18-latowie) czego efektem była zdecydowana porażka aż 0-8.

Inne warianty

Na tym nie koniec. Według informacji, które udało mi się uzyskać miejscem w Nākotnes līdze jest zainteresowany przynajmniej jeszcze jeden zespół, który nie występował w tych rozgrywkach i nie wywalczył do nich awansu na drodze sportowej. Nie jest to także żaden nowoutworzony klub, niestety na obecnym etapie nie chcę ujawniać jego nazwy. W każdym razie nie wydaje się on być realistyczną opcją, brzmi to bardziej jak pobożne życzenie jego kierownictwa.

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie