Do dość nietypowej sytuacji doszło podczas wczorajszego meczu łotewskiej Virslīgi między zespołami Metty oraz Super Novy. Główną uwagę społeczności skradły wydarzenia pozaboiskowe.
Arkādijs Birjuks jako dziennikarz oraz Edmunds Novickis jako komentator nie zostali wpuszczeni na obiekt Hanzas Vidusskolas Stadions na którym mecze domowe rozgrywa Metta. Doprowadziło to także do tego, że Novickis musiał przenieść się i wykonywać swoją pracę zdalnie w efekcie czego przez pierwsze 30 minut transmisji nie było komentarza. Obydwaj mężczyźni byli zaskoczeni tym faktem ale nie poznali dokładnych motywów tej decyzji. Jedyne przypuszczenia dotyczyły tego, że klub ma coś przeciwko serwisowi Sportacentrs jako całości.
Na pomeczowej konferencji prasowej potwierdził to trener Metty, Andris Riherts, ale nie wskazał konkretnych tekstów ani nazwisk dziennikarzy wobec których Metta ma zastrzeżenia. Trener Super Novy w związku z zaistniałą sytuacją wygłosił tylko krótki komentarz dotyczący zadowolenia z wywalczonych 3 punktów i w ramach protestu odmówił odpowiedzi na jakiekolwiek pytania o czym poinformował prowadzący konferencję.
Trener Ervins Perkons nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Przy okazji zdjął też flagi Metty. pic.twitter.com/ehaj3hdPuF
— 🇱🇹🇱🇻🇪🇪 Przegląd Lig Bałtyckich (@pilkaestonia) May 6, 2025
fot. www.ruhrhopper.de







