23. lipca 2024 roku Jagiellonia Białystok przy licznym wsparciu swoich fanów pokonała FK Poniewież w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Wątek tego meczu na Litwie ciągnie się jednak do dziś – litewska prokuratura skierowała do sądu sprawę karną przeciwko mieszkańcowi miasta w sprawie śmierci jednego z fanów Jagiellonii.
Zdarzenie miało miejsce 23 lipca 2024 roku w Poniewieżu po zakończeniu spotkania między FK Poniewież a Jagiellonią Białystok. Według ustaleń śledczych, 39-letni kibic z Polski, będący w stanie nietrzeźwym, wszczął awanturę z dwoma mieszkańcami Poniewieża w pobliżu stadionu. W trakcie sprzeczki 34-letni mężczyzna o inicjałach E. M. uderzył Polaka w twarz, w wyniku czego ten upadł i uderzył głową o bruk. Po incydencie Litwini oddalili się z miejsca zdarzenia, obawiając się reakcji innych polskich kibiców. Poszkodowanemu pomocy udzieliły pracownice pobliskiego bufetu, które wezwały pogotowie ratunkowe.
Polski kibic został przewieziony do szpitala ale opuścił on placówkę zanim lekarze zdążyli go zbadać. Trzy godziny później patrol policji natknął się na Polaka siedzącego na przystanku autobusowym kilka kilometrów dalej. Ze względu na obrażenia twarzy policjanci zabrali go na SOR. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że Polak doznał urazu głowy. Przeszedł operację ale zmarł 23. sierpnia.
Oskarżony E. M. został zatrzymany już następnego dnia po zdarzeniu i postawiono mu zarzut spowodowania śmierci z zamiarem ewentualnym. Prokuratura dziś przekazała sprawę do sądu, który wkrótce rozpocznie proces. Litewskie służby podkreślają, że podczas samego meczu nie odnotowano poważniejszych incydentów, a kibice obu drużyn zachowywali się spokojnie i stosowali się do poleceń służb porządkowych.
Mężczyźnie za dokonany czyn grozi od 7 do 15 lat więzienia.
źródło: 15min.lt
fot. P. Židonis







