Arminia Bielefeld w miniony wtorek dość niespodziewanie pokonała Werder Brema i awansowała do półfinału pucharu Niemiec. Nie dla wszystkich był to jednak szczęśliwy dzień.
Boisko na noszach w 67. minucie opuścił Łotysz Roberts Uldriķis. Już wtedy można było domyślać się, że uraz jest raczej poważny ale dopiero dziś stało się jasne jak bardzo. Arminia poinformowała, że reprezentant Łotwy zerwał więzadła krzyżowe i czeka go operacja, a w efekcie długa przerwa od futbolu. Uraz przyszedł w dość niefortunnym momencie. Uldriķis 21. lutego w wygranym 3-0 meczu ligowym z 1860 Monachium strzelił swojego pierwszego gola dla Arminii, lecz zamiast zdobywać kolejne bramki będzie teraz pauzować minimum pół roku. Do kontuzji doszło bez kontaktu z rywalem.
„Ta diagnoza jest niezwykle gorzką i smutną wiadomością zarówno dla Robertsa, jak i dla naszego zespołu. Bardzo szybko zintegrował się z naszym zespołem i od razu zaimponował nam swoimi umiejętnościami sportowymi i charakterem. Nasz personel medyczny będzie teraz intensywnie monitorować jego stan i opracuje szczegółowy plan leczenia. Życzymy mu wszystkiego najlepszego i jesteśmy przekonani, że po rehabilitacji znów będzie odgrywał ważną rolę w naszym zespole” – powiedział dyrektor sportowy Arminii Michael Mutzel.
„W chwili, gdy upadłem na ziemię, zdałem sobie sprawę, że coś jest nie tak. Oczywiście to bolesne, że moje obawy się spełniły. Już od samego początku czułem się tu bardzo komfortowo i zostałam bardzo miło przyjęty – zarówno pod względem osobistym, jak i sportowym. Mam nadzieję, że chłopaki utrzymają dobrą formę i jeszcze bardziej zjednoczą się jako zespół. Jak tylko będę mógł, wrócę do gry i będę wspierał drużynę” – tak skomentował całe zdarzenie Łotysz.
Nie jest to także dobra wiadomość dla reprezentacji przed zbliżającymi się w marcu meczami eliminacji do Mistrzostw Świata z Andorą i Anglią. Paolo Nicolato będzie mieć duży ból głowy w związku z formacją ataku. Vladislavs Gutkovskis, którego w Korei Południowej także nie oszczędzają problemy zdrowotne, dopiero powraca do formy i jest wpuszczany na końcowe minuty. Raimonds Krollis próbuje odbudować swoją karierę w Czechach, wariantów do formacji ofensywnej jest niewiele. Jedną z nadziei pozostaje Dāvis Ikaunieks, który rozkręca się strzelecko w lidze singapurskiej. Wczoraj swoimi 2 golami zagwarantował zwycięstwo DPMM FC.
fot. SCANPIX/IMAGO







