Tegoroczny finał Pucharu Łotwy zaplanowano nietypowo późno, bo na 20. listopada, czyli 2 tygodnie po zakończeniu sezonu ligowego. RFS, główny rywal Rigi FC w walce o tytuł mistrzowski, domaga się od federacji zmiany tego terminu. Włodarze wicemistrzów Łotwy chcą aby spotkanie rozegrano jeszcze przed końcem zmagań Virslīgi.
W finale zmierzą się ze sobą Riga FC i Auda, czyli dokładnie te same drużyny co rok temu. Riga FC wywalczyła sobie przepustkę do tego etapu 3. września, pokonując w półfinale właśnie RFS. Federacja tego samego wieczoru ogłosiła, że finał turnieju zaplanowano na koniec października, a miejsce zostanie ogłoszone osobno. Słowa te jednak bardzo szybko straciły na aktualności. Już 8. września LFF ogłosiła nowe plany, które okazały się całkowicie inne niż pierwotne ustalenia. Finał przeniesiono na 20. listopada a w pakiecie z datą ogłoszono, że zostanie on rozegrany na stadionie Skonto, który jest domem Rigi FC.
W reakcji na to dyrektor generalny RFS, Māris Verpakovskis, zaapelował w liście otwartym do Komitetu Rozgrywek LFF o ponowne rozpatrzenie planów dotyczących finału Pucharu Łotwy. RFS sprzeciwia się argumentom, którymi LFF uzasadniał wybór takiej daty, oraz temu, w jaki sposób taka decyzja może wpłynąć wpłynąć na interesy RFS. Chodzi oczywiście o fakt, że obydwie drużyny rywalizują o tytuł mistrzowski a przeniesienie meczu o stawkę poza sezon ligowy odciąża nieco Rigę FC. Pucharowe starcie w obecnej formie odbędzie się bowiem po przerwie reprezentacyjnej oraz przed meczem Rigi w Lidze Konferencji.
RFS przytoczył następujące argumenty: po pierwsze, pierwotne plany zakładały, że finał pucharu odbędzie się pod koniec października. Po drugie, jak wspomniałem wyżej, wpływa to na rozgrywki Virslīgi. Po trzecie, dwa lata temu finał pucharu nie został przełożony z uwagi na grę RFS-u w Lidze Europy. Po czwarte, rozegranie finału pucharu po zakończeniu sezonu Virslīgi oznaczałoby, że dokładny rozkład miejsc na europejskie puchary po zakończeniu sezonu ligowego nie będzie jeszcze znany. Oczywiście wypadnięcie Audy poza czołową czwórkę jest bardzo mało prawdopodobne, więc de facto skład pucharowiczów będzie znany pod koniec sezonu, ale Verpakovskis zwraca uwagę na co innego – jeśli mistrz Łotwy zdobędzie też Puchar Łotwy, to miejsce w pucharach przechodzi na czwartą drużynę ligi. Zwycięzca Pucharu Łotwy w przyszłym sezonie ma awansować do drugiej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji, a nie do pierwszej, jak zdobywcy 2. i 3. miejsca. Tym samym jeśli RFS zakończy sezon Virslīgi na drugim miejscu, to dopiero po finale Pucharu Łotwy dowie się w której rundzie zagra. „Jeśli finał odbędzie się dopiero po zakończeniu rozgrywek Virslīgi, obaj finaliści będą już znali ostateczny podział miejsc w lidze i wpływ każdego możliwego wyniku końcowego na rozkład europejskich pucharów. W takiej sytuacji motywacja sportowa jednego finalisty, w zależności od wyniku mistrzostw, może znacząco różnić się od motywacji drugiego finalisty” – podkreśla Verpakovskis.
Z kolei sekretarz generalny LFF Arturs Gaidels poinformował portal Sportacentrs.com, że finał pucharu został przełożony na późniejszy termin z inicjatywy obu klubów biorących w nim udział. Związek otrzymał oficjalne listy od obu klubów z prośbą o przełożenie finału. Oprócz tego, że Riga FC ma napięty kalendarz nie bez znaczenia pozostaje fakt, że reprezentacja Łotwy ma sześć meczów zaplanowanych w ciągu półtora miesiąca, a zawodnicy obu finalistów pucharu są regularnie powoływani do kadry. „W tym przypadku interesy obu klubów i reprezentacji Łotwy były zbieżne” – wyjaśnił Sekretarz Generalny LFF. „Ponadto chciałbym podkreślić, że regulamin Pucharu Łotwy stanowi, że finał musi zostać rozegrany w październiku lub listopadzie” – dodał Gaidels.
Część kibiców nie zgadza się z argumentacją federacji i uważa decyzję o tak późnym rozegraniu finału za błędną oraz przypomina o powiązaniach między Audą a Rigą FC, i że decyzja Audy raczej nie była dobrowolna. Jak widać walka RFS-u i Rigi FC po raz kolejny rozgrywa się także poza boiskiem.
fot. Riga FC







