Gorące derby Rygi w półfinale pucharu Łotwy

Ogrom emocji przyniósł drugi półfinał pucharu Łotwy Riga FC – RFS Ryga. Niewiele brakowało aby piłkarze Rigi FC opuścili boisko przed zakończeniem spotkania w związku z decyzją arbitra.

Do wyłonienia drugiego finalisty pucharu (wcześniej FK Liepāja wygrała z Valmierą) potrzebna była dogrywka, gdyż regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem 1-1. Wówczas doszło do ogromnej kontrowersji, która o mało nie doprowadziła do przedwczesnego zakończenia meczu. W 109. minucie meczu piłka znalazła się na skraju linii końcowej.

fot. screen transmisji

Ponieważ na Łotwie nie ma systemu VAR, sędzia musiał podjąć decyzję w ułamku sekundy. Werdykt był taki, że futbolówka nie opuściła boiska. Niedługo potem Serb Andrej Ilić strzelił bramkę, która dała RFS-owi prowadzenie 2-1. Wywołało to ogromne protesty rywali, którzy grozili, że są gotowi opuścić boisko i skończyć pojedynek przedwcześnie. Po dłuższej przerwie i pokazaniu drugiej żółtej kartki, a w konsekwencji czerwonej, zawodnikowi Rigi FC udało się wznowić mecz. W 116. minucie Kevin Friesenbichler strzelił gola na 3-1 i było już po wszystkim. Sytuacja spod linii końcowej wywołała jednak ogrom kontrowersji, a profil LV_futbols za pomocą dywanu i piłki próbował ukazać jak ciężko było podjąć w tym wypadku decyzję, bowiem nawet telewizyjne powtórki nie były w stanie w pełni wyjaśnić sprawy.

Sytuacja pod kilkoma względami była dość podobna do niedawnego meczu Śląska Wrocław z Legią Warszawa. W Rydze arbiter także nie użył gwizdka, i jako pierwszy wykorzystał to gracz RFS-u dogrywając piłkę do zdobywcy bramki. Riga FC za pomocą mediów społecznościowych nie odniosła się na razie do całej sprawy ograniczając się do krótkiego komunikatu: „Koniec gry! W drugiej połowie dogrywki RFS zdobywa dwa gole (1:3) i awansuje do finału pucharu.”

fot. screen transmisji

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie