Proces licencyjny na Litwie, w przeciwieństwie do Łotwy i Estonii, kolejny rok z rzędu weryfikuje brak pełnej gotowości wszystkich klubów do przystąpienia do rozgrywek. Choć właściwszym byłoby stwierdzenie – obnaża braki organizacyjne.
Planem litewskiej federacji było to, aby w 2022 roku, podobnie jak sezon wcześniej, A Lyga rozpoczęła zmagania w 10-zespołowym składzie. Już w 2021 na „łapu capu” dookoptowano Dainavę Alytus. Bez licencji, na warunkowym pozwoleniu, z minus trzema punktami na start, co okazało się finalnie główną przyczyną zajęcia miejsca spadkowego. Finalnie Dainava w tym roku i tak odpuściła A Lygę ze względów finansowych, ale i tak chodzi o sam fakt.
Cieszyć może to, że licencje z marszu dostały drużyny beniaminków, a wiec FA Šiauliai i FK Jonava. Pozostałe 6 drużyn to Żalgiris Wilno, Sūduva Mariampol, Żalgiris Kowno, FK Panevėžys, Hegelmann FC i FK Riteriai. Odmowę przyznania licencji na grę w A Lydze z powodu niezłożenia w terminie kompletnej (pod względem formy i/lub treści) dokumentacji dotyczącej kryteriów finansowych otrzymały więc Banga Gorżdy i Dżiugas Telsze. Wprawdzie oba kluby dostarczyły wstępne informacje, ale nie przedłożyły potem brakującej dokumentacji w terminie lub nie skorygowały braków w dokumentacji wskazanych przez ekspertów ds. kryteriów finansowych LFF. Do 9. lutego przysługuje czas na dokonanie korekt i złożenie odwołań, wobec których federacja wyda decyzję dzień później.
Opróćz Dainavy z ubiegania się o A Lygę zrezygnował Nevėžis Kiejdany, który w 2021 roku okazał się najsłabszą drużyną w stawce. W bieżącym sezonie klub zacznie zmagania na drugim poziomie rozgrywek.
fot. LFF







