Aż rok trwał rozbrat litewskiego golkipera z futbolem. Wiele wskazywało na to, że 34-latek może nawet zakończyć karierę, ale do tego nie doszło. Na początku września znalazł nowego pracodawcę.
Przypomnijmy – we wrześniu zeszłego roku Arlauskis w niezbyt przyjemnych okolicznościach rozstał się z CFR Cluj, w którym planował nawet zakończyć karierę. Finalnie stanęło na tym, że 34-latek toczył długą batalię sądową z byłym pracodawcą. Ostatecznie Litwinowi udało się wywalczyć liczone w setkach tysięcy euro odszkodowanie za przedwcześnie zerwany kontrakt. W tak zwanym międzyczasie trenował przez krótko z FC Voluntari. Łączony był także z rumuńskimi i tureckimi klubami, ale nie znalazł finalnie zatrudnienia.
Transferowe rozterki znalazły swój finał przedwczoraj kiedy Arlauskis został zaprezentowany jako nowy piłkarz Universitatei Craiova. Z tym klubem łączony był już kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz udało się dopiąć transfer. Litwin podpisał roczny kontrakt. W barwach nowego zespołu golkiper chce napisać historię i zdobyć 8. tytuł mistrza Rumunii z 4 różnymi drużynami. Na razie ta sztuka udawała mu się z Unireą Urziceni, Steauą Bukareszt i CFR Cluj (5-krotnie).
Fot. CFR Cluj







