Wszystko o transferze Daisuke Yokoty

Valmiera FC stała się kilka dni temu uboższa o jeszcze jednego piłkarza z historycznego, mistrzowskiego sezonu 2022. Szeregi Górnika Zabrze zasilił 22-letni Japończyk Daisuke Yokota. Z tej okazji na Bałtyckim futbolu prezentujemy sylwetkę nowego zawodnika Górnika.

Zawyżona kwota

Na początku warto naprostować pewną informację, która pojawiła się na stronie Transfermarktu, a została podważona przez łotewskie media. Według wspomnianego portalu Górnik zapłacił Valmierze 300 tysięcy euro, ale biorąc pod uwagę, że kontrakt Japończyka wygasał latem, należy spodziewać się, że mistrz Łotwy zarobił na sprzedaży swojego zawodnika zdecydowanie mniej.

Pomoc w początkach

W Górniku, a dokładniej chodzi o trenera, Yokotę znano ponoć jeszcze z czasów występów zawodnika w Niemczech (2018-2019 FSV Frankfurt U19, 2019-2020 Carl Zeiss Jena II), jednak eksplozja jego talentu nastąpiła na Łotwie. W zeszłym roku pomocnik nie dość, że wyróżniał się w Valmierze, to na dodatek był jednym z najlepszych zawodników całej ligi. To właśnie w Virslīdze Japończyk zapoznał się z Przemysławem Łagożnym, który trenował wówczas Spartaks Jūrmala, a obecnie z ramienia Polsatu komentuje mecze piłkarskie i gości w studio jako ekspert.

„Rozmawiałem z nim [Yokotą] przed transferem, a nawet skontaktowałem go z moimi kolegami z Zabrza aby pomogli w szybszej aklimatyzacji” – powiedział Bałtyckiemu futbolowi Łagożny. 30-latek jest spokojny o proces adaptacji Japończyka w Górniku, ocenia go prywatnie jako bardzo pozytywnego człowieka. Nie ma także wątpliwości co do jego umiejętności sportowych.

fot. Valmiera FC

Ciekawe wzmocnienie

Łagożny Yokotę umieścił w swoim Top3 najlepszych zawodników Valmiery. Zwraca uwagę na jego mobilność, i fakt że może grać w drugiej linii zarówno w środku pola, jak i po prawej stronie. Uważa, że to interesujący transfer. Do zalet 22-latka warto dodać międzynarodowe doświadczenie (Niemcy, Łotwa), dobrą technikę i grę drużynową – w sezonie 2022 zanotował 10 asyst, strzelił także 8 goli.

Minusy? Według Łagożnego pod ten punkt można podciągnąć nieprzewidywalność naszej ligi, w końcu nie radzili sobie w niej gracze z bogatszym i mocniejszym CV. Moim zdaniem trzeba wziąć także pod uwagę fakt, że na co dzień na łotewskich boiskach Yokota rywalizował ze słabszymi przeciwnikami, o niższym poziomie umiejętności niż piłkarze w Ekstraklasie. W zasadzie w tej materii jedynym nawiązaniem do polskich realiów mogła być Riga FC i opcjonalnie RFS Ryga.

Kulisy

Górnik nie był jedynym klubem z Polski, oraz ogólnie z pozostałych stron świata, którego zainteresował Japończyk. Możliwość sprowadzenia 22-latka sondowały także Stal Mielec i Widzew Łódź, ale ze strony tych klubów zabrakło zdecydowania. Łagożny podkreśla zaś, że pomocnik dokonał mądrego wyboru w kwestii nowego miejsca pracy. Zdaniem trenera Yokota i jego otoczenia zrobili bardzo dobrze przemyślany ruch, a Japończyk miał propozycje z mocniejszych lig. „Argument,które słyszałem, dlaczego akurat Górnik, świadczą, że Yokota rozsądnie podchodzi do swojej kariery. Zrobił płynny przeskok, a nie rzucił się na głęboką wodę” – tłumaczy Łagożny.

Oczekiwanie

W niedzielnym (12.02.2023) spotkaniu ligowym z Radomiakiem Daisuke Yokota nie znalazł się jeszcze w kadrze meczowej zabrzan. Wszystko wskazuje na to, że Japończyk będzie stopniowo wprowadzany do zespołu. Przede wszystkim należy dać mu nieco czasu przed pierwszymi ocenami. Na Łotwie gra się systemem wiosna-jesień, więc ostatni mecz ligowy miał miejsce w listopadzie, a tamtejsze kluby obecnie są dopiero w środku przygotowań do nowego sezonu. Na przykład Valmiera wciąż jeszcze przebywa na zgrupowaniu w Turcji i kompletuje zespół. Te ostatnie zadanie będzie szczególnie ważne, gdyż Yokota to kolejny, ważny piłkarz z zeszłego sezonu, który opuścił klub. A Przemysław Łagożny, który utrzymuje stały kontakt z 22-latkiem będzie szukać wolnego weekendu aby obejrzeć nowego piłkarza Górnika w akcji na żywo. A i w internecie nudy być nie powinno, gdyż Japończykowi podczas gry na Łotwie zdarzało się na Twitterze w mniej lub bardziej zaczepny sposób udzielać w związku z aktualnymi wydarzeniami na łotewskich boiskach. Pytanie czy dużo liczniejsza polska publika nie onieśmieli Japończyka zbyt bardzo przed podobnymi aktywnościami sieciowymi.

fot. Górnik Zabrze

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie