Kompletnym niewypałem okazało się wypożyczenie Raimondsa Krollisa do Triestiny. Były trener tego zespołu szarpał Łotyszem po czerwonej kartce, on sam w ekipie z Serie C nie zanotował ani jednej bramki lub asysty, jak zresztą podczas całego pobytu we Włoszech.
W obliczu braku jakichkolwiek liczb na poziomie Serie A, B i nawet C, Spezia Calcio, macierzysty klub Łotysza, poszukuje różnych rozwiązań aby Krollis odżył. Nie jest dziwnym, że nie chcą się go pozbyć wolną ręką bo zapłacili Valmierze 900 tysięcy euro, a kolejnych 600 zawarte było w formie różnych bonusów. Niestety Łotysz nie jest w żaden sposób w stanie nawiązać do swojej najlepszej dyspozycji, tej sprzed wyjazdu do Włoch.
Latem 2024 napastnikiem interesowała się Legia Warszawa ale do wypożyczenia nie doszło. Jak przekazał na platformie X polski fanclub Spezii, we włoskich mediach pojawiły się pogłoski na temat przyszłości 23-latka. Ten zamierza zakończyć swój pobyt w Triestinie (wypożyczony jest do czerwca 2025 ale raczej nikt nie będzie mu robić przeszkód, zwłaszcza że kibice nie pałają do niego wielką sympatią) i udać się na kolejne wypożyczenie. O Łotysza miały pytać już nawet niewymienione z nazwy kluby: jeden ze Słowacji i jeden z Polski.
Od końcówki lutego 2024 do czerwca Krollis był wypożyczony do czeskiego drugoligowca MFK Vyškov. Mimo tego, że spisał się całkiem dobrze to nie został tam ponieważ zespół nie wywalczył awansu do najwyższej ligi a to był główny warunek aby Łotysz pozostał w drużynie.
fot. US Triestina Calcio 1918







