Sezon 2026 w łotewskim futbolu rozpoczęło starcie o Superpuchar, które pierwszy raz w historii odbyło się poza krajem. Łotewska feracja wykorzystała fakt, że Riga FC i Auda przygotowują się do rozgrywek ligowych zagranicą i zadecydowała o rozegraniu meczu w Turcji. Aktualnie w Rydze panują około 8-stopniowe mrozy i pada śnieg.
Decyzja ta wywołała wiele dyskusji ale najwidoczniej krajowy związek uznał, że korzyść logistyczna przewyższa w tym wypadku wszystkie inne, stąd tak nietypowe rozwiązanie. Mecz w Antalii rozpoczął się od ataków i dominacji Audy, która już na samym początku spotkania prawie objęła prowadzenie ale świetnie interweniował bramkarz Rigi FC, Krišjānis Zviedris. Mimo to po zaledwie kwadransie piłkę z siatki wyciągał już golkiper Audy a prowadzenie „Lwom” dał Reginaldo Ramires. Niedługo potem sytuację Audy skomplikował uraz jej czołowego piłkarza, Eduardsa Dašķevičsa. Jak podaje serwis Sportacentrs pomocnik opuszczał boisko przy wsparciu kolegów a po konsultacji z lekarzami podjęto decyzję o wymuszonej zmianie.
Potem było już tylko gorzej dla Audy. Chwilę po zejściu Dašķevičsa drugiego gola dorzucił Ramires (swoją drogą w przeszłości dwukrotnie wypożyczany do Audy). Po godzinie gry było już 3-0, a to za sprawą reprezentanta Kostaryki, Anthony’ego Contrerasa. Auda wprawdzie dzięki trafieniu Jayena Gerolda zdołała zmniejszyć starty, jednak Riga w 84. minucie dobiła ostatecznie swoich rywali. Końcowy wynik: 4-1.
Dla ryżan to drugi w historii triumf w superpucharze. Poprzednim razem wygrali go w 2024 roku. W poprzedniej edycji ulegli RFS-owi w karnych. Auda z kolei o to trofeum walczyła po raz pierwszy.
fot. Riga FC







