Igors Tarasovs odchodzi ze Śląska Wrocław

Jak można się było spodziewać, Śląsk Wrocław nie przedłużył wygasającego wraz z końcem sezonu kontraktu Łotysza, a to oznacza, że defensor musi znaleźć sobie nowego pracodawcę. Odejście zawodnika jest chyba z korzyścią zarówno dla niego samego, jak i dla klubu.

Ostatnich kilka tygodni we Wrocławiu nie było dla Tarasovsa łatwe. Na boisku reprezentant Łotwy nie spisywał się najlepiej, doszło nawet do tego, że kibice żądali osunięcia obrońcy od składu i zabrali mu koszulkę. Słabsza dyspozycja Tarasovsa nie uszła uwadze działaczom Śląska, którzy postanowili rozstać się z zawodnikiem wraz z końcem kontraktu. Oczywiście cały zespół ma za sobą słaby sezon, ale niestety nazwisko Łotysza dość często pojawiało się w kontekście złej gry Śląska. Cierpliwość jako pierwsi stracili kibice, którzy proponowali Tarasovsovi odkupienie utraconej koszulki za kwotę około 2 tysięcy złotych, która miała zasilić klubową akademię. Wyrozumiałości nie mieli potem już także klubowi działacze, ale po tym wszystkim co się stało chyba i sam zawodnik nieszczególnie miał ochotę zostawać we Wrocławiu.

Tym samym dobiega końca dwuletnia przygoda piłkarza ze Śląskiem. W tym czasie rozegrał dla wrocławskiego klubu 52 spotkania i zdobył 2 bramki. W świeżo zakończonym sezonie zanotował 17 występów i 1 gola. Wcześniej w latach 2014-2016 grał w Jagiellonii Białystok, w barwach której zasłynął jako „ten z długimi włosami” za sprawą Jakuba Koseckiego, z którym wylądował potem w Śląsku po rocznej przerwie w Turcji. Ciężko teraz zawyrokować gdzie trafi Tarasovs. Na pewno będzie atrakcyjnym wzmocnieniem dla dwóch czołowych łotewskich klubów – RFS-u Ryga i Rigi FC. Wielka dwójka z Rygi raczej jest w stanie sobie pozwolić na kontrakt Tarasovsa. Niewykluczone także, że do ojczyzny jeszcze mu się nie spieszy i dalej próbować będzie swoich sił poza granicami Łotwy.

fot. Krystyna Pączkowska

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie