Kolejny absurd w litewskiej piątej lidze. Goście odwołali przyjazd godzinę przed rozpoczęciem gry

Rozsiadasz się wygodnie na stadionowym krzesełku, do pierwszego gwizdka arbitra około 60 minut. Piłkarze rozgrzewają się w najlepsze, na trybunie ktoś z kimś rozmawia, to chyba standard. Wcześniej w mieście dziesiątki plakatów i zaproszeń, wszystko to jednak na nic, bo rywale właśnie zadzwonili, że.. nie przyjadą.

Dla kogoś znającego realia niższych lig taka sytuacja nie jest niczym niezwykłym, zdarza się. To jednak już druga absurdalna sytuacja z piątej ligi litewskiej w krótkim czasie, dziś informowałem o tym, że podczas meczu trzech graczy drużyny z Niemenczyna miało trzy różne koszulki. W przypadku klubu FK Pabradė (pol. Podbrodzie) zdarzenie które miało miejsce jest bardziej bolesne, gdyż na marne poszła praca wielu ludzi. Przez całą sobotę sympatycy miejscowego klubu kosili boisko, malowali linie boiska oraz bramki. Wszystko po to aby na godzinę przed meczem rywale z klubu Vėtra Rudiškiai wysłali SMS-a oraz maila z informacją, że nie dadzą rady stawić się na meczu. Powodem miały być problemy ze skompletowaniem zespołu. Niby norma ale i tak przykro. W związku z tym klub postanowił napisać stosowne oświadczenie. Oto jego tłumaczenie z litewskiego:

W Podbrodziu ludzie zawsze kochali piłkę nożną, za każdym razem gdy gramy mecz u siebie jest to wielkie święto dla całego miasta i staramy się informować o tym przyjaciół, rodziny, społeczność piłkarską. Na szkoszenie boiska, oznaczenie go, jeszcze pomalowanie bramek potrzeba czasu, dlatego nasi sympatycy robili to praktycznie całą sobotę.

Dziś tak wielu ludzi czekało na mecz… A rywale na godzinę przed meczem przysłali wiadomość sms-em i mailem, że nie przyjadą że względu na problemy ze skompletowaniem składu (a kto ich nie ma).

Społeczność piłkarska Podbrodzie prosi wszystkie drużyny, żeby nie psuć nam ŚWIĘTA 🙂

(Pisownia oryginalna)

Jakby tego było mało, w wyniku wczorajszego spotkania jako ukarana walkowerem widnieje drużyna… gospodarzy, która była gotowa na mecz.

Niestety obok bójek i gróźb pod adresem sędziego zdarzenia z tekstu to częsta praktyka na niższych poziomach rozgrywkowych. W tym wypadku jest to podwójnie bolesne, gdyż ludzie którzy specjalnie szykowali się na spotkanie, na godzinę przed startem zostali z pustymi rękami. Aby rozwijać całą litewską piłkę nożną należy zadbać o nią u samych podstaw, a niestety takie zdarzenia w tym nie pomagają.

Fot. Profil FK Pabradė na Facebooku

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie