Arvydas Novikovas (Legia Warszawa) o europejskich pucharach

Arvydas Novikovas (Legia Warszawa) 19.07.2019 r. udzielił krótkiego wywiadu Bałtyckiemu Futbolowi nt. występów Legii Warszawa i litewskich klubów w europejskich pucharach. Rozmawiał Szymon Góralski.

O występie Legii z Europa FC:

„Myślę, że najważniejsze, że przeszliśmy do kolejnej rundy, bo to jest ważne dla nas, dla naszych kibiców. Ok, styl nie był dobry ale to jest dopiero początek sezonu i będzie dobrze”.

W meczach z Europa FC Litwin nie pokazał jeszcze swoich dużych możliwości, jednak czas powinien działać na jego korzyść. „Kiedy nowy zawodnik przychodzi do drużyny musi trochę czasu upłynąć aby odpowiednio wkomponował się w zespół. Uważam, że to jest kwestia czasu kiedy zacznę grać dobrze, strzelać bramki lub przy nich asystować.”

W kolejnej rundzie warszawski zespół zmierzy się z fińskim KuPS. „Będziemy podchodzić do tego jak meczu jak do każdego innego, będziemy dawali z siebie 100% możliwości i walczyć na boisku.”

O litewskich klubach i kontuzji Vaidasa Slavickasa.

„Tak naprawdę w zasadzie nie oglądałem tych meczów. Znam tylko wyniki. Myślę, że mimo odpadnięcia z walki o Ligę Mistrzów, najlepiej pokazała się Suduva Mariampol. Obejrzałem skrót ich meczu w Belgradzie, ponieważ mój kolega – Vaidas Slavickas – doznał poważnej kontuzji. Teraz na Litwie dużo mówi się o tym, że złamał nogę (złamane dwie kości – przyp. aut.). W litewskich mediach informują, że czeka go teraz przerwa pół roku plus do tego rehabilitacja, więc przypuszczam, że za około rok wróci do gry.”

O szansach Suduvy w II rundzie eliminacji Ligi Europy:

„Myślę, że zespół z San Marino (Tre Penne – przyp. aut.) teraz przejdą, chociaż też trzeba to pokazać na boisku. Jak my graliśmy z Europą FC, to każdy myślał, że to pójdzie gładko, a nie do końca tak było. Wracając do Suduvy to mam nadzieję, że są w stanie powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu i awansować do IV rundy eliminacji Ligi Europy.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie