Litewska szkoła bramkarzy

fot. digisport.ro

O Polsce zwykło się mawiać, że nasz kraj bramkarzami stoi. Faktycznie, na braki na tej pozycji narzekać nie możemy. Również i Litwini wyprodukowali wielu dobrych zawodników strzegących bramki, z których część choć może i w Polsce sobie nie radziła, to znaleźli większe uznanie w innych ligach. Rozgrywkach silniejszych niż litewska A Lyga, a może i nawet niż Ekstraklasa?

Giedrius Arlauskis (CFR Cluj)

fot. digisport.ro

Karierę zaczynał w Telszach, z których pochodzi. Na etapie juniorskim grał w tamtejszym Mastisie. Stamtąd trafił do poważniejszej drużyny jaką był zespół FK Szawle. Przez 2 lata rozegrał 40 spotkań jako podstawowy bramkarz. W 2008 roku trafił do Rumunii, do nieistniejącej już Unirei Urziceni. Na początku grał mało, dopiero z czasem przebił się na pozycję numeru 1 wśród golkiperów. W sezonie 2008/2009 Unirea zdobyła historyczny tytuł mistrzowski, a Arlauskis został wybrany bramkarzem sezonu. Litwin występował także w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Jego rozwój nie uszedł uwadze silniejszych zespołów. W grę wchodziły 2 rosyjskie kluby: Rubin Kazań i Dynamo Moskwa. Ostatecznie Arlauskis wybrał Rubin, gdzie nie zdołał się przebić. Przez 4 lata zagrał jedynie 7 spotkań. Potem Litwin otwarcie mówił, że żałował przejścia do Kazania, nazywając to złym wyborem motywowanym pieniędzmi. Unirea zarobiła na nim wówczas 2 miliony euro. Po Rosji nastąpił powrót do Rumunii, tym razem do Steauy Bukareszt. W sezonie 2014/2015 zagrał 25 razy i przeszedł do angielskiej Premier League – do Watfordu. Tam jednak nie grał praktycznie w ogóle, wystapił w 1 meczu, zaliczył w międzyczasie wypożyczenie do Espanyolu Barcelona. Hiszpanie nie zdecydowali się wykupić zawodnika, który rozegrał 3 mecze w La Lidze. Podpisany w 2015 roku kontrakt z Watford miał obowiązywać 4 lata, ale w 2017 został rozwiązany za porozumieniem stron. W sierpniu 2017 dołączył do CFR Cluj, gdzie od razu został podstawowym bramkarzem. Numerem jeden pozostaje do dziś. Dla reprezentacji Litwy zagrał 23 razy, w listopadzie 2018 roku tuż przed meczem Ligi Narodów z Rumunią ogłosił rezygnację z gry dla drużyny narodowej. Swoją decyzję bramkarz motywował tym, że chce się skupić na swojej karierze klubowej i dwójce dzieci. W 2014 roku wybrany został piłkarzem roku na Litwie.

Vytautas Černiauskas (CSKA Sofia)

fot. cska.bg

Wychowanek Ekranasu Poniewież związany był z tym klubem od 2006 roku. Po dwóch latach kariery na juniorskim szczeblu, w 2008 roku wskoczył do pierwszego zespołu. Do 2010 rozegrał 59 spotkań i podobnie jak Arlauskis wyjechał do Rumunii, konkretniej do FC Vaslui. W ciągu 4 lat zagrał 54 razy i zawitał w Polsce. Litewski golkiper związał się z Koroną Kielce, dla której w okresie 2014-2015 wystąpił w 35 spotkaniach. Następnie występował w Dinamie Bukareszt, cypryjskim Erdimie i ponownie w Dinamie. Od 2017 roku jest piłkarzem CSKA Sofia, w której radzi sobie bardzo dobrze. W ostatnim sezonie został wybrany najlepszym bramkarzem ligi bułgarskiej. Dla reprezentacji Litwy zagrał jednak tylko 4 razy.

Ernestas Šetkus (Hapoel Be’er Sheva)

34-latek to prawdziwy obieżyświat. W trakcie swojej kariery grał w 8 państwach: Litwa, Cypr, Bułgaria, Białoruś, Grecja, Turcja, Holandia i Izrael. Najwięcej razy wystąpił dla Żalgirisu Wilno, zagrał niespełna 100 spotkań. Z Litwy wyjechał od razu na Cypr, do Olympiakosu Nikozja. W okresie 2010-2012 zagrał 41 razy. Nieco mniej występów zaliczył potem w Botewie Płowdiw (11 gier) i Gomelu (2). Z Białorusi z powrotem poleciał ponownie na Cypr, tym razem do drużyny Nea Salamina. W okresie 2013-2014 wystąpił 31 razy i przeszedł do grającej w drugiej lidze greckiej Kerkyri. Po sezonie przeniósł się do tureckiego Sivassporu. Stamtąd trafił do ADO Den Haag. We wszystkich tych klubach notował po ponad 20 występów. Po odejściu z Holandii, w 2017 roku wyjechał do Izraela. Na 2 lata zakotwiczył w Hapoelu Haifa. Przez ten czas rozegrał 46 spotkań. W lipcu tego roku przeniósł się do Hapoelu Be’er Sheva. W 2018 roku wraz z Hapoelem Haifa zdobył Puchar i Superpuchar Izraela. Został wybrany także najlepszym bramkarzem ligi. Dla reprezentacji Litwy zagrał 26 meczów.

Žydrūnas Karčemarskas (bez klubu)

fot. 15min.lt

Karčemarskas to bramkarz cieszący się dużym szacunkiem i uznaniem w Turcji. Nic jednak dziwnego, skoro ostatnie 9 lat występował w klubach z tego kraju, a w tamtejszej najwyższej lidze rozegrał 224 spotkania. Łącznie to prawie 20 tysięcy minut na ligowych boiskach, 74 czyste konta i 284 stracone bramki. Do tego kilkanaście spotkań na drugim szczeblu rozgrywek, w pucharze i na arenie międzynarodowej. Wszystko to w barwach dwóch klubów: Gaziantepspor i Osmanlispor. W latach 2002-2009 grał w Dynamie Moskwa a wcześniej na Litwie. Wychowanek Dainavy Olita, grał także w Polonii Wilno. Dla reprezentacji Litwy od 2002 roku wystąpił 69 razy, ostatni raz w 2013. W lipcu wygasł jego kontakt z Osmanlisporem, brak na razie informacji o nowej drużynie 36-latka.

Gintaras Staučė (koniec kariery)

fot. legia.com

49-latek swoją karierę rozpoczął w zespole FBK Kowno. Z kraju wyjechał w 1987 roku. Potem jego ścieżki wiodły przez takie kluby jak Spartak Moskwa, Galatasaray czy MSV Duisburg (grał w Bundeslidze!). Najwięcej klubów, po 3, zaliczył w Turcji i Grecji. Na Litwę jako zawodnik nigdy nie powrócił. Ostatnim klubem w jego karierze piłkarza okazała się łotewska FK Jūrmala-VV, przekształcona potem w Daugavę Ryga. Na Łotwie spędził okres 2004-2006 i zakończył karierę. Występował w barwach dwóch reprezentacji: ZSRR i Litwy. W barwach Związku Radzieckiego grał tylko na szczeblu młodzieżowym: U16, U18, U20, zanotował także 5 spotkań dla reprezentacji walczącej o udział w Igrzyskach Olimpijskich. Od 1992 do 2004 dla Litwy rozegrał 61 spotkań. Wybierany na piłkarza roku na Litwie w roku 1995 i 1996. Po zakończeniu kariery został trenerem bramkarzy w FK Jūrmala-VV. W kwietniu 2007 roku wszedł w skład sztabu szkoleniowego Spartaka Moskwy. Współpraca z moskiewskim klubem potrwała dwa lata. W lutym 2010 rozpoczął pracę z reprezentacją Litwy szkoląc bramkarzy kadry narodowej. Potem został członkiem sztabu szkoleniowego trenera Stanisława Czerczesowa, dzieki czemu w latach 2015-2016 był trenerem bramkarzy w Legii Warszawa. Obecnie wraz z Czerczesowem pracuje dla kadry narodowej Rosji.

Emilijus Zubas (Bnei Yehuda Tel Awiw)

Doskonale znany w Polsce 29-latek swoją profesjonalną karierę zaczynał w drugiej drużynie Ekranasu Poniewież. W latach 2011-2012 był podstawowym golkiperem, zaś w 2013 przeniósł się do Daugavy Ryga. Tam zagrał tylko w 1 spotkaniu w europejskich pucharach, w przegranym pojedynku 0-5 z Aberdeen. Tamten, i drugi mecz ze Szkotami, zostały ustawione przez Łotyszy, ale Zubas nigdy nie otrzymał żadnych zarzutów w związku z tą sprawą. Z Rygi był ciągle na wypożyczeniach. Najpierw do GKS-u Bełchatów, potem do AEK Larnaki (na Cyprze nie zagrał ani razu), duńskiego Viborga, i znowu do Bełchatowa. Swego czasu był blisko Legii Warszawa, ale ostatecznie tam nie trafił. Wraz z rozpadem Daugavy trafił do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie zagrał 34 spotkania w Ekstraklasie. Nastepnie po sezonie wykupił go obecny pracodawca – Bnei Yehuda. Obecnie Zubas rozegrał dla swojego zespołu 115 spotkań, puszczając 124 gole i 36 razy zachowując czyste konto. Sam zawodnik przyznał, że tego lata miał 3 zapytania z polskiej Ekstraklasy, lecz nie wymienił konkretnych klubów. Tak czy owak nic z tego nie wyniknęło, bo jego obecnemu pracodawcy bardzo zależało na tym, aby Zubas pozostał w Izraelu. Dla reprezentacji Litwy od debiutu w 2013 roku zagrał 11 razy. Na koncie ma także 8 występów w kadrze U21.

Džiugas Bartkus (Ironi Kiryat Shmona)

Kolejny litewski bramkarz, który pojawił się w naszej Ekstraklasie, chociaż Bartkus akurat niczym szczególnym się nie wyróżnił. Początki jego kariery to FBK Kowno, z którego był wypożyczany na Białoruś do Partyzana Mińsk i Dynama Brześć odpowiednio w 2010 i 2011 roku. Najwięcej grał dla Sūduvy, w latach 2012-2016 rozegrał 83 mecze. W 2016 roku pojawił się w Górniku Łęczna, ale 7 spotkań w Ekstraklasie ciężko uznać za imponujący wynik. Z Łęcznej trafił na Maltę do Valetty FC. Tam pograł do 2017 roku, kiedy wykupił go Żalgiris Wilno. W stolicy Litwy miał dobry okres, zebrał bardzo pozytywne recenzje w przegranym 0-1 meczu z Sevillą rok temu w eliminacjach do Ligi Europy. Od 2018 roku gra w Izraelu, tworząc wraz z Zubasem i Šetkusem bramkarskie trio z Litwy. Ironi Kiryat Shmona kupił go z Żalgirisu za 150 tysięcy euro. Co ciekawe,  w grudniu 2018 roku Bartkus zdobył bramkę głową na wagę remisu 2-2 swojej drużyny z Maccabi Hajfa.


Dla reprezentacji Litwy zagrał 5 spotkań, z czego jedno przegrane 0-4 z reprezentacją Polski w czerwcu 2018 roku.

Share on facebook
Share on twitter

Tagi:

Logowanie