Do dość dużej pomyłki sędziowskiej doszło wczoraj podczas ligowego meczu FK Tukums z FK Liepāją. Zawodnik gospodarzy mimo dwóch żółtych kartek pozostał na boisku.
O dość dużym szczęściu może mówić obrońca FK Tukums Rūdolfs Reingolcs. W 57. i 79. minucie faulując obejrzał w sumie dwie żółte kartki. W protokole meczowym widnieją jednak inne informacje, pierwsza kara indywidualna została przypisana zupełnie innemu zawodnikowi, grającemu z numerem 3 Danielsowi Pelcisowi. Jak jednak widać na poniższym wideo, przewinienie dwukrotnie popełnił Reingolcs (numer 6).
Tukuma (vai drīzāk tiesneša) piedzīvojumi 🙃
Aizsargs Rūdolfs Reingolcs (#6) saņem divus brīdinājums 🟡🟡, taču paliek laukumā 🤫 pic.twitter.com/ptX64XdHuq
— Arkādijs Birjuks (@arkadijsb) July 17, 2020
Rūdolfs Reingolcs z boiska powinien wylecieć gdy jego drużyna prowadziła 2-1. Finalnie Liepāja wyrównała stan meczu w 85. minucie. Kto jednak wie jak potoczyłoby się ostatnie kilkanaście minut meczu, gdyby broniący się gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę? Co więcej – według Tomka Szpunara z „Zawód sędzia” całe to zamieszanie, zwłaszcza rozwiązanie sprawy z protokołem, może stanowić przesłankę do powtórzenia meczu. Póki co jednak ani FK Liepāja, ani krajowa federacja nie podjęły żadnych decyzji co do omawianej sytuacji, ani wobec prowadzącego mecz arbitra Aleksandrsa Golubevsa. 38-latek w 2018 roku zadebiutował w Lidze Narodów sędziując pojedynek Luksemburga z San Marino.
Na koniec warto dodać, że asystę przy drugiej bramce dla Tukums zaliczył Mateusz Cetnarski.
fot. Zigismunds Zālmanis







