Jeszcze nie zaczęła się liga, jeszcze nie zdobył ani jednej bramki w nowym klubie, a już wywołuje niemałe zainteresowanie. Raimonds Krollis, bo o nim mowa, stał się obiektem wielu wymian zdań po tym jak Valmiera FC wyemitowała krótki film z jego udziałem.
Przez całą swoją karierę piłkarską, od małego dziecka, aż do końca 2020 roku 19-letni Krollis związany był z jednym klubem – FS Mettą. W poprzednim sezonie ligi łotewskiej zaprezentował się na tyle dobrze, że pewnym było iż odejdzie ze swojego klubu. Dużo mówiło się o zagranicy, Łotysza w mniejszym lub większym stopniu analizowała spora część Europy. Wreszcie zapadła decyzja, że napastnik pozostanie na Łotwie, ale w silniejszym klubie. Wyścig wygrała Valmiera.
Dziś na klubowych mediach społecznościowych ukazał się minutowy filmik, na którym Krollis opowiada nieco o sobie i swoich celach w nowej drużynie. Moment wywołujący największe kontrowersje rozpoczyna się w 48. sekundzie poniższego video.
VIENS NO KOMANDAS. 🇱🇻 Raimonds Krollis. Laukumā 🎯⚽️🔪🧠#Virsliga2021 #OptibetVirsliga #ValmieraFC #StāvPāriVisamValmiera ⚫⚽️🟢 pic.twitter.com/kA0iybWl1y
— Valmiera FC (@valmierafc) March 1, 2021
19-latek wypowiedział słowa będące motywem klubowego hymnu „Stāv pāri visam Valmiera”, co oznacza „Stoi ponad wszystkim Valmiera”, a następnie ucałował klubowy herb. W łotewskim internecie momentalnie wybuchła dyskusja nad zachowaniem napastnika. Pod video oznaczano konta kibiców Metty, tworzono ankiety i sondy próbujące wyjaśnić jak ludzie odbierają zachowanie Krollisa: głupota, szybkie zapomnienie o Mettcie, czy postawa na zasadzie „gdzie pracujesz, tam całuj”? Nie brak jednak także i opinii, które głoszą że cała ta sensacja jest niepotrzebna i to zwykłe rozdmuchiwanie afery, a całe video to zwykły, PR-owy ruch.
Tak czy owak w nowym klubie o napastniku już jest głośno, mimo że sezon nie zdążył się nawet rozpocząć.
fot. Valmiera FC







