Daniela Okuniewskiego na łamach Bałtyckiego futbolu mogliście pierwszy raz poznać za sprawą marcowego wywiadu, którego udzielił. Niedawno porozmawialiśmy ponownie, tym razem z okazji zakończenia przez trenera jego pracy na Litwie. Ponad dwuletni pobyt w tym kraju na długo zapadnie w jego pamięci. Przez cały ten okres BE1 NFA zmienił się jako klub, teraz nadszedł czas na nowy etap!
Rafał Kobza: W lipcu zamknął się etap Twojej pracy na Litwie. Co zdecydowało o tym, że postanowiłeś zakończyć pracę w BE1 NFA?
Daniel Okuniewski: Cel to nie miejsce. To perspektywa. Liczy się droga, którą przebywamy. Na Litwie spędziłem dwa lata i dwa miesiące. Przyszła konieczność zmiany perspektywy. Latem 2019 roku pracę rozpoczynaliśmy z 11 zawodnikami. Obecnie w akademii jest ponad 160. Z perspektywy czasu, był to bardzo dobry okres w moim życiu i na długo pozostanie w moim sercu. W pierwszym roku mojej pracy wdrożyłem autorski model operacyjny SIRI Football, zbudowałem strukturę i funkcjonalność organizacyjną, zintegrowałem procesy i systemy wspierające, opracowałem podręcznik BE1 Guide to Football oraz rozpocząłem szkolenie bramkarzy i budowę Akademii Bramkarskiej BE1. W kolejnym roku, głównie planowałem pracę trenerów akademii, kontynuowałem szkolenie bramkarzy w grupach Elite, koordynowałem działanie całego pionu odpowiedzialnego za ich rozwój oraz wprowadziłem autorski model SIRI Goalkeeping.
Co udało się osiągnąć przez tak naprawdę jeden pełen sezon rozgrywkowy 2020/2021 ze sportowego punktu widzenia? Mistrzostwo Litwy U19 i U16, awans do CLT U15 i CLJ U17 oraz trzecie miejsce na koniec rundy wiosennej Antra Lyga (trzeci seniorski poziom rozgrywkowy Litwy, w której występuje 20 zespołów). Ponadto, 31 zawodników w kadrach narodowych LFF: 5 bramkarzy w kategoriach od U16 do U19 (kiedy rozpoczynałem pracę było ich…2), 26 zawodników na pozostałych pozycjach w U15 do U18 (dwa lata temu zaczynaliśmy od…11) oraz dwóch zawodników w drodze do zagranicznych klubów. Przez te dwa lata udało się również opracować nowe modele zarządzania i funkcjonalności operacyjnej, systemy szkolenia oraz procesy organizacyjne, poznać wielu wspaniałych ludzi, podzielić się wiedzą podczas kursów i konferencji, zdobyć cenne doświadczenie i bezcenne wspomnienia oraz zrobić to, co według mnie jest najważniejsze – pomóc innym.

Jakie nowe doświadczenia wyniosłeś z trzeciego poziomu rozgrywek na Litwie?
Myślę, że najważniejszym był sposób organizacji rozgrywek na tym poziomie rozgrywkowym z podziałem na fazę zasadniczą i pucharową, w której finalnie bierze udział 10 najlepszych zespołów spośród 20 rozpoczynających rundę wstępną. Podnosi to poziom piłkarski, daje większe szanse na rozwój oraz premiuje silniejsze zespoły.
Niższe ligi, gdzie piłkarze nie mają profesjonalnych umów, obfitują w wiele ciekawych historii. Czy były jakieś wydarzenia, które zostaną w Twojej pamięci na długo?
Było ich trochę… Ta, która utkwiła mi najbardziej jest związana z organizacją, nastawieniem do pracy oraz podejściem do rzeczy ważnych i ważniejszych. Jest Sobota. Mecz w Olicie (Alytus) o 12:00. Budzik 4:44. Droga z Polski zajmuje niespełna 5 godzin. Przyjechałem tuz przed 10, chciałem być wcześniej. 11:55. Widząc tylko dwóch gotowych na boisku, pytam gdzie jest trzeci sędzia? Główny trochę się spóźni i mecz rozpocznie się z opóźnieniem… Jakim? Nie wiadomo. Dobrze, że zapytałem. Dodam, że arbiter jest z Olity i mieszka 10 minut drogi od stadionu… Po meczu pojechałem z powrotem do domu, do Polski… Mecz wygraliśmy. To był dobry dzień w pracy.
Na poziomie II Lygi ciężko mówić o zyskach, więc na czym koncentruje się działalność tamtejszych klubów? Szkolenie młodzieży, zwyczajne czerpanie radości z gry w piłkę?
Głównie szkolenie oraz przygotowanie zawodników do gry na wyższych poziomach rozgrywkowych. Występy w II lidze są szansą dla młodych zawodników na zrobienie pierwszych kroków w piłce seniorskiej oraz zaprezentowania się szerszej grupie odbiorców ze względu na to, iż wszystkie mecze są transmitowane na żywo.
W BE1 NFA zarówno w sztabie szkoleniowym, jak i pośród piłkarzy nie brakowało i nie brakuje międzynarodowych akcentów z różnych stron świata. Skąd taka koncepcja w klubie?
Od początku koncepcja było utworzenie akademii Elite, w której pracują trenerzy z innych krajów zapewniając najwyższy poziom rozwoju, wprowadzając nowe koncepcje do systemu szkolenia, rozwijając zarówno zawodników jak i trenerów oraz podnosząc poziom konkurencyjności. Przez okres dwóch lat miałem okazje pracować oraz wymieniać się wiedza z trenerami z Włoch, Portugalii, Hiszpanii oraz Litwy. Zajęcia w kategoriach od U14 wzwyż prowadzone w języku angielskim w sposób istotny wpływają na rozwój oraz przygotowują zawodników do ewentualnego wyjazdu za granicę. W niższych kategoriach natomiast, trener lub jego asystent wspomaga zajęcia w języku litewskim. Wszystkie prezentacje oraz materiały informacyjne są publikowane w języku angielskim wspomagając komunikację wewnątrz i na zewnątrz klubu. Jest to o wiele bardziej czytelne i przyjazne dla odbiorców z zagranicy.
W chwili naszej rozmowy Twój były już klub plasuje się na wysokim, trzecim miejscu w tabeli. Jaką widzisz dalszą przyszłość dla Be1 NFA?
Rywalizację w fazie zasadniczej zespół zakończył na trzecim miejscu. W rundzie jesiennej występować będą w najlepszej dziesiątce. Niestety, priorytety się zmieniły i nawet jeżeli zespół i uzyskałby awans na kolejny poziom (Pirma Lyga), to na chwilę obecną nie ma planu na kontynuację rywalizacji o wyższe cele. Zakładana na początku projektu progresja przez kolejne etapy, aż do osiągnięcia najwyższego poziomu rozgrywkowego (A Lyga), utraciła swoja moc i zeszła na dalszy plan. Obecnie akademia kładzie nacisk głównie na rozwój i rozbudowę najniższego poziomu w strukturze Grassroots w nowo utworzonej szkółce piłkarskiej, Be1 Kix.
Jak oceniasz scentralizowanie trzeciego poziomu rozgrywek na Litwie? Czy to krok naprzód aby w piramidzie ligowej zapanowała przejrzystość w systemie spadków i awansów, o którym dotychczas w większym stopniu decydują finanse niż wynik sportowy?
Centralizacja, lepsza organizacja oraz większa transparentność na pewno sprzyjają rywalizacji sportowej. Nie uważam jednak aby konflikty czy spory o podłożu finansowym zostały już całkowicie wyeliminowane. Czas pokaże czy skala problemu się zmniejszy lub całkowicie zniknęły z przestrzeni.
Niedawno byłeś na Łotwie gdzie uczęszczasz na kursy trenerskie. Jak oceniasz ich poziom?
Na Łotwie biorę udział w kursie zorganizowanym przez tamtejszą federację piłki nożnej. Zajęcia na bardzo wysokim poziomie prowadzi, Arturs Biezais, krajowy koordynator szkolenia trenerów bramkarzy. W kursie biorą udział trenerzy bramkarzy z Łotwy, Litwy, Islandii, Białorusi oraz Polski. Ilość materiału, sposób organizacji, przekazu i zaangażowania prowadzącego oraz samych uczestników jest imponujący i znacznie przekroczył moje oczekiwania.
Czy w trakcie krótkiego pobytu na Łotwie rzuciły Ci się w oczy jakieś piłkarskie różnice w porównaniu do Litwy?
Na pierwszy rzut oka na Litwie szybciej rozwija się infrastruktura. Powstaje więcej boisk zewnętrznych oraz tych pod balonami. Łotwa natomiast stawia na poprawę i rozwój szkoleń trenerskich oraz zwiększenie dostępności programów UEFA.
Niebawem zaczynasz nowy etap w swoim życiu, zdradzisz nieco szczegółów na temat następnego kierunku?
Pasja to życie. Praca to powód. Żyj z pasją. Powód się znajdzie. Do przodu!
Wszystkie zdjęcia pochodzą z archiwum osobistego Daniela Okuniewskiego.










