Bałtyckie kluby poznały rywali w el. do Ligi Mistrzów

Już niebawem start eliminacji do europejskich pucharów w sezonie 25/26. Reprezentanci Litwy i Łotwy poznali swoich pierwszych rywali, z którymi przyjdzie im się zmierzyć w kwalifikacjach do najbardziej elitarnych rozgrywek kontynentu. Już na start los zgotował łotewsko-estoński pojedynek.

RFS – Levadia Tallin (Estonia)

Hitowe starcie w kontekście regionu, które pozwoli najlepiej zweryfikować twierdzenia, że łotewski RFS to obecnie najsilniejszy klub ze wszystkich państw bałtyckich. Mecze towarzyskie są oczywiście pewną wykładnią ale w tym wypadku mistrza Łotwy i Estonii czeka starcie o największą możliwą obecnie stawkę – awans do następnej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Faworytem tego starcia na papierze wydaje się być RFS, który ma za sobą większe sukcesy w Europie jak grę w fazie grupowej/ligowej Ligi Konferencji oraz Europy. Levadia jak dotąd w swojej historii nigdy nie przebrnęła jeszcze eliminacyjnego sita, choć swój debiut na arenie międzynarodowej zanotowała jeszcze sporo przed istnieniem RFS-u. Nie znalazło to jeszcze przełożenia na wyniki a Łotysze teoretycznie wydają się mieć także bardziej jakościowych zawodników. Wiele może się jeszcze wydarzyć w letnim okienku transferowym ale na ten moment mistrzowie Łotwy mają większe możliwości w praktycznie każdym aspekcie a nie bez znaczenia pozostają gratyfikacje finansowe wywalczone w zeszłej kampanii.

Co ciekawe RFS w europejskich pucharach nie grał jeszcze nigdy z estońską drużyną a Levadia z łotewską.

Żalgiris Wilno – Hamrun Spartans F.C (Malta)

Biorąc pod uwagę fatalną obecnie dyspozycję mistrzów Litwy wylosowanie maltańskiego zespołu wydaje się być prezentem od losu ale jednocześnie daje przestrzeń do dużej wpadki. Niedawno zresztą reprezentacja Litwy przekonała się, że gra na południu Europy w ponad 30-stopniowym upale nie należy ani do najłatwiejszych, ani do najprzyjemniejszych. Mimo wszystko odpadnięcie na tak wczesnym etapie oznaczać będzie w Wilnie wielowymiarową katastrofę – od czysto sportowej po finansową. Aby uratować cokolwiek z obecnego słabego sezonu na pewno przydałoby się zacząć od dobrego startu w Europie. Pytanie jednak czy Żalgiris podoła temu zadaniu? Z perspektywy Litwinów kluczowy będzie pierwszy mecz u siebie i wypracowanie możliwie najlepszej zaliczki bo rewanżowy wyjazd na Malcie zapowiada się bardzo ciężko.

grafika: radio105.mt

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie