13-krotny reprezentant Łotwy Gints Freimanis rozgrywa właśnie mecz z najtrudniejszym przeciwnikiem w życiu. 37-latek zmaga się z nowotworem skóry 4. stopnia (bardzo zaawansowany, z obecnością przerzutów odległych), a leczenie wymaga drogich leków, które nie są refundowane przez łotewski fundusz.
Z tego powodu Freimanis założył zbiórkę na portalu ziedot.lv. Za jego pomocą udało się wcześniej sfinansować pierwszą dawkę kuracji lekiem Yervoy, która kosztowała prawie 14 tysięcy euro. Niestety choroba wciąż daje o sobie znać, więc wymagane jest dalsze leczenie.
„Cześć przyjaciele! W październiku 2021 roku zdiagnozowano u mnie czerniaka skóry w 4. stopniu zaawansowania, co skutkowało operacją obu pachwin z powodu przerzutów. Te pojawiły się również w płucach, wątrobie i nerkach. Udało się zatrzymać i ograniczyć rozwój czerniaka w narządach wewnętrznych. Niestety podczas rutynowych bada 17. stycznia tego roku wykryto przerzuty w głowie. Wasza pomoc jest bardzo potrzebna do dalszego leczenia. Niech Bóg będzie miłosierny!” – napisał Freimanis.
Według zaleceń lekarskich 37-latek potrzebować będzie kolejnych 3 dawek co 3 tygodnie każda. W zależności od liczby fiolek cena leku moze wahać się od 13 840 do 17 301 euro. Zawodnik potrzebuje więc łącznie nawet ponad 55 tysięcy euro.
W kilka godzin na portalu Freimanisowi udało się zebrać ponad 11 tysięcy euro (stan: po godzinie 13;00), a swoje wsparcie okazało wielu przedstawicieli łotewskiego świata piłki. Freimanis jeszcze w sezonie 2022 był zawodnikiem drugoligowego FS Leevon/Saldus, a potem wyjechał do Niemiec gdzie rozpoczął trenowanie młodzieży w Greifswalder FC.
fot. LFF







