Czy Vytautas Černiauskas odżyje w RFS-ie Ryga? Przesyt golkiperów?

W Polsce w sezonie 14/15 strzegł bramki Korony Kielce, gdzie w 35 meczach stracił 50 bramek i 6 razy zachował czyste konto. Potem przez Rumunię i Cypr trafił do CSKA Sofia, i tam pokazał się z naprawdę dobrej strony. W edycji 18/19 został nawet wybrany najlepszym bramkarzem ligi, lecz potem stracił swoje miejsce. Od przyszłego roku powalczy o bycie numerem 1 w bramce RFS-u Ryga.

W całej tej sytuacji najbardziej dziwi polityka transferowa wicemistrza Łotwy. Mimo odejścia 32-letniego Kasparsa Ikstensa okazuje się, że nagle do obsady bramki jest 4 zawodników, z czego wśród najlepszej trójki ciężko jest wytypować zdecydowanie najlepszego golkipera. 18-letni Sergejs Vilkovs wraz z początkiem sezonu 2020 został przeniesiony do pierwszej drużyny RFS-u i w niedawno zakończonych rozgrywkach wystąpił tylko 45 minut na ligowych boiskach w jednym meczu. Zatem tu sytuacja jasna, praktycznie bez szans na wywalczenie sobie miejsca.

Podstawowym bramkarzem RFS-u w minionej edycji Virslīgi był ściągnięty przed sezonem z BFC Daugavpils Ukrainiec Danyło Kuczer. 23-latek w 19 spotkaniach wpuścił 18 goli, 8 razy zachował czyste konto. Rezerwowym golkiperem był Kaspars Ikstens, ale jego nie bierzemy pod uwagę, z racji tego, że klub zakończył współpracę z nim po sezonie 2020. Z trzech bramkarzy zrobiło się dwóch, więc było jasne, że wicemistrzowie Łotwy będą potrzebowali sięgnąć po jeszcze jednego strażnika bramki.

6 dni temu, 9. grudnia 2020 klub oficjalnie zaprezentował nowego zawodnika, którym jest właśnie Černiauskas. Przy opisie 31-latka zwrócono uwagę na jego duże doświadczenie zagraniczne, a także na fakt, że razem z FC Vaslui grał kiedyś w fazie grupowej Ligi Europy. W Bułgarii był już na bocznym torze, w lipcu 2020 CSKA Sofia i reprezentant Litwy pożegnali się ze sobą, ich ścieżki rozeszły się. „Wypadł z łask. A po zeszłorocznym przedłużeniu kontraktu i podwyżce pensji zarabiał zbyt dużo jak na rezerwowego” – tłumaczył Sławomir Słowik, pasjonat ligi bułgarskiej. Miejsce w składzie stracił podobnie jak zyskał, złapał kontuzję, rezerwowy bramkarz pokazał się z dobrej strony, i miejsca już nie oddał. „Życie” – chciałoby się powiedzieć. Po takim okresie bez gry liga łotewska wydaje się być dobrym miejscem na uzupełnienie braków kondycyjnych i zaczęcie wszystkiego od nowa. Nowy sezon startuje dopiero w okolicach marca, po drodze okres przygotowawczy i możliwość treningów indywidualnych. A w bramce tylko jeden realny konkurent do pokonania, bo 18-letni Vilkovs ma jeszcze dużo pracy przed sobą.

Tak by się mogło przynajmniej wydawać. Rankiem 11. grudnia, zaledwie 2 dni po prezentacji Černiauskasa, RFS ogłosił podpisanie z jeszcze jednym bramkarzem, Valentīnsem Raļkevičsem. 29-latek był rezerwowym golkiperem FK Liepāji w sezonie 2020, rozegrał zaledwie 6 spotkań w lidze. Całą swoją karierę za wyjątkiem 6 miesięcy w 2013 roku spędził na Łotwie, a jego jedynym zagranicznym  epizodem jest półroczna, jak wspomniałem, przygoda w litewskim Taurasie Taurgogi. W kadrze RFS-u mamy zatem 2 bardziej doświadczonych bramkarzy (Raļkevičs 29 lat i Černiauskasa 31 lat), jednego względnie młodego (Kuczer 23 lata) i juniora (Vilkovs 18 lat). Niesamowita zagadka kto będzie tu numerem 1.

Vilkovsa od razu możemy odrzucić, nie dostał nawet pełnych 90 minut w meczu ostatniej kolejki sezonu 2020, gdzie RFS grał z najsłabszym FK Tukums, a wszystkie rozstrzygnięcia zapadły wcześniej. Raļkevičs ostatni mecz zagrał we wrześniu, a poprzednie 5 na początku sezonu w czerwcu i lipcu, zatem trudno powiedzieć o regularnej grze w jego wypadku. W jeszcze gorszej sytuacji jest Černiauskas, który w barwach CSKA w ligowym meczu poprzednio też wystąpił we wrześniu, ale w 2019 roku! W dodatku jak wspomniałem od lata pozostaje bez klubu, nie wiadomo jak i gdzie trenował. Pod tym względem najlepiej wygląda Danyło Kuczer, który ma za sobą dobry sezon w barwach RFS-u i 0,95 bramki wpuszczonej na mecz.

W obecnej sytuacji najpewniejszą pozycję wydaje się mieć Kuczer, to jedyny zawodnik który pozostawał w rytmie meczowym przez cały sezon. Jego jedynym zadaniem będzie utrzymanie swojej pozycji. Dla Černiauskasa ogromne znaczenie będą mieć najbliższe miesiące z okresem przygotowawczym na czele, podczas których będzie musiał nadrobić zaległości treningowe, nie było bowiem żadnych informacji o tym, żeby zaczepił się gdzieś na treningi. Litwin trafił jednak na Łotwę w dobrym momencie, tuż po zakończeniu sezonu 2020 a jeszcze przed rozpoczęciem edycji 2021, dodatkowo na jego korzyść działa duże doświadczenie. Zastanawiające jest z kolei pozyskanie Raļkevičsa. Jeżeli był zaledwie rezerwowym w FK Liepāji, to ciężko mu będzie także wywalczyć bluzę z numerem 1 w RFS-ie, gdzie jak się okazuje konkurencja jest dużo większa.

W grę oczywiście może też wchodzić wypożyczenie kogoś. Oczywiście z punktu widzenia Černiauskasa i Raļkevičsa jest to mało prawdopodobny wariant, bo dopiero co przyszli do klubu. Z drugiej strony ciężko byłoby wytłumaczyć wypożyczanie komuś Kuczera, który jak wspomniałem jako jedyny z całego grona regularnie grał w klubie. Najpoważniejszym kandydatem do takiego wariantu jest naturalnie Sergejs Vilkovs, ale to i tak nie zmienia faktu, że to z trójki Černiauskas, Raļkevičs, Kuczer trzeba kogoś wybrać.

Moje przewidywania:

  • Pierwszy golkiper: Kuczer/Černiauskas (w zależności kto wygra rywalizację)
  • Rezerwowy/awaryjny: Raļkevičs
  • Junior/do wypożyczenia: Vilkovs

fot. RFS Ryga

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie