Dima Tutyškinas: „Bardziej podobała mi się piłka nożna niż koszykówka”

Na początku Dima Tutyškinas grał w piłkę, ale to muzyka wygrała w jego życiu. Dziś futbolem zajmuje się tylko jego brat Artemijus, reprezentant Litwy U17 oraz piłkarz warszawskiej FCB Escola. Dima jedenastkę zamienił na duet o nazwie 2Kvėpavimas, który współtworzy razem z kolegą Denisem.

Co było pierwsze: piłka nożna czy muzyka?

Pierwsza była piłka, grałem i uczestniczyłem w zajęciach jeszcze jak byłem całkiem mały.

Grałeś w klubie?

Grałem na Litwie, w klubie, ale przez cały czas było to amatorsko, a nie profesjonalnie.

Dlaczego futbol a nie koszykówka? Jak wiadomo koszykówka jest sportem numer 1 na Litwie.

Tak naprawdę dlatego, że mój tata przez całe swoje życie grał w piłkę, zabierał mnie do siebie na rozgrywki (też grał amatorsko), no i bardziej podobała mi się piłka niż koszykówka, każdy ma swój gust.

Kiedy stwierdziłeś: „koniec z futbolem”?

Nawet nie wiem jaki czas temu to było, ale akurat gdy zaczęła się rozpadać moja drużyna w której grałem. Od samego początku zrozumiałem, że trzeba będzie się pożegnać, potem była jako taka przerwa, i zrozumiałem że futbol przestał mnie interesować i motywować, że tylko w niego wkładam a nie dostaję nic z powrotem.

I jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

No nie nazwałbym tego przygodą, jednak zawsze żyłem i żyję z muzyką, zawsze słucham jakichś piosenek, zależy od mojego nastroju. Gdy jest smutno słucham jednego, gdy wesoło – drugiego.

Ok, to powiedz proszę o początkach. Bo domyślam się, że duet 2Kvėpavimas nie jest Twoją pierwszą aktywnością?

To mój pierwszy i mogę śmiało powiedzieć poważny projekt, wcześniej pisałem dla siebie i marzyłem znaleźć się na scenie, grałem dla przyjaciół na imprezach, i tak dalej. Ale z czasem zapoznałem się z Denisem, stworzyliśmy pierwszy kawałek, który pokazał i udowodnił, że we dwójkę możemy wiele osiągnąć, i to była właściwa decyzja.

W chwili naszej rozmowy wasza piosenka „Leidžiu tau viską” (pol. Pozwalam Ci na wszystko) ma prawie 2,5 miliona wyświetleń na YouToube. To wasz największy sukces?

Na ten moment tak, ale na pewno nie ostatni, i to nie jest dla nas limit.

Twoim zdaniem – jakie gatunki muzyczne podobają się Litwinom najbardziej?

Myślę, że nie można czegoś wydzielić, na zasadzie że Litwinom podoba się 1 gatunek, a innej nacji jeszcze osobny. Uważam, że w każdym kraju człowiek ma swój własny gust, oraz sam wybiera czego słucha, ale tak czy siak sądzę, że wesołe piosenki z dobrym klimatem są ludziom jakoś bliżej serca.

Zapytałem, bo na przykład u nas w Polsce jest jeden specyficzny trend – „disco polo”. Nie wiem jak to dokładnie przetłumaczyć, słownik polsko-litewski podpowiada „lenkiškas popsas” (dosł. polski pop). Gatunek znany w zasadzie tylko w Polsce, choć dla wielu kiczowaty. No ale jak rozumiem na Litwie nie ma jakiegoś specyficznego trendu?

Szczerze mówiąc nie zwracałem na to większej uwagi, myślę że pop wszędzie jest teraz najczęściej słuchaną muzyka.

Byłeś kiedyś w Polsce?

Tak.

Na przykład popatrzeć na grę brata?

Tak, myślę że dla brata braterskie wsparcie dużo znaczy.

Jak Ci się wydaje, gdzie będzie za, na przykład, 10 lat?

Mam nadzieję, że w jakimś profesjonalnym klubie, życzę mu tylko jak najlepiej.

Wiem, że muzyka jest najważniejsza w Twoim życiu, ale interesujesz się piłką?

Otwarcie mówiąc – nie.

Życzę powodzenia w karierze muzycznej i dzięki za wywiad!

Dziękuję!

fot. Gratas Barauskas

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie