Dwa awanse w dwa lata

Ogre to miasto oddalone o ok. 35 kilometrów od Rygi. Liczy sobie niespełna 23 tysiące mieszkańców, więc przekładając  na polskie warunki jest to co najwyżej „miasteczko”. Przez kilka lat Ogre przewodziło w rankingu największych łotewskich ośrodków miejskich bez piłki nożnej. Teraz za sprawą drużyny Ogre United wraca na szczebel centralny, a rozwój klubu jest naprawdę godny uwagi.

Dawne brudy

Jeżeli mamy znaleźć jakiś wspólny mianownik dla Ogre i Polski to będzie nim Andrejs Prohorenkovs. Obecnie 46-latek to uczestnik Euro 2004 (asysta przy golu Mārisa Verpakovskisa!), w swojej bogatej karierze grał m.in. w Hutniku Warszawa, Czuwaju Przemyśl, Ceramice Paradyż, Odrze Opole i Górniku Zabrze. To wszystko jednak dość odległe czasy (końcówka lat 90. XX wieku i początek XXI wieku). W tej historii bardziej istotne jest, że Prohorenkovs pochodzi z Ogre, i to tu zagrał pierwszy raz na sam koniec kariery.

Andrejs Prohorenkovs w barwach Górnika Zabrze, rok 2001. Fot. Ekstraklasa

Dwa ostatnie sezony w swojej karierze Prohorenkovs spedził w grającym na zapleczu łotewskiej Ekstraklasy FK Ogre łącząc trenerkę z graniem na boisku. Buty na kołku zawiesił na koniec 2016 roku. Można powiedzieć, że miał nosa bo w środku sezonu 2017 wybuchł skandal korupcyjny i z rozgrywek 1. līgi federacja wyrzuciła FK Jēkabpils i właśnie Ogre. 14 lipca 2017 były reprezentant Łotwy, ówczesny trener zespiłu, Igors Troickis, oraz 4 piłkarze jego drużyny – Aleksejs Kuplovs-Oginskis, Oļegs Penkovskis, Sergejs Ļebedevs oraz Deniss Sokolskis, zostali zdyskwalifikowani na 3 lata przez federację. Później przez 2 sezony na najniższym szczeblu rozgrywek grał zespół miejskiej szkoły sportowej, aż potem nie było już nic.

Prohorenkovs w barwach FK Ogre. fot. Ritvars Raits

Sytuacja zmieniła się w 2021 roku. Ogre znów pojawiło się na piłkarskiej mapie kraju. Powstał nowy zespół Ogre United, któremu przewodzi motto: „Góry nas chronią, rzeka nas prowadzi!

Nowe rozdanie

Odrodzenie się piłki nożnej w mieście, które przecież dysponuje naprawdę ładnym stadionem i rozwiniętą infrastrukturą, to zasługa dwóch wychowanków Szkoły Piłkarskiej należącej do Ogre: Jurisa Skābardisa i Emīlsa  Latkovskisa. Oboje to byli piłkarze, choć Latkovskis nie grał nigdy wyżej niż drugi szczebel rozgrywek, Skābardis zaś ma na koncie ponad 50 gier w Virslīdze w barwach Metty.

Zmagania drużyna rozpoczęła w 3. līdze. To czwarty, najniższy poziom rozgrywek na Łotwie. Wydostanie się stamtąd nie jest być może jakimś większym wyczynem – grają tam głównie pasjonaci, kompletni amatorzy, którzy robią to hobbystycznie po pracy lub szkole. Można także spotkać obcokrajowców uczących się w Rydze lub innych większych miastach, a także bardzo wiekowych zawodników (nawet ponad 50-letnich weteranów!) lub nastolatków wkraczających dopiero w świat seniorskiej piłki. Większy respekt budzi wywalczenie promocji z 2. līgi co Ogre United uczyniło w tym roku. Tu już trafiają się zawodnicy z całkiem interesującą i poważną przeszłością, którzy kopią już głównie dla frajdy. W finałowej fazie zawodnicy z Ogre znaleźli się na 2. miejscu za plecami bezkonkurencyjnego Mārupes SC. Wywalczyli jednak bezpośredni awans na zaplecze, na którym miasto po raz ostatni gościło ponad 6 lat temu, i z którym pożegnało się w atmosferze skandalu.

fot. Ogre United

Zmiany

Ogre United jak na całkowicie amatorski klub dysponuje całkiem rozwiniętą strukturą, w której promocja na drugi szczebel rozgrywek wymaga pewnych zasad. Najważniejszą jest wymóg posiadania akademii, który można też obejść w postaci podpisania umowy ze szkołą sportową, która może być nawet na terenie innego miasta. Emīls Latkovskis zdradził, że na tej zasadzie zawarto współpracę z miejską szkołą piłkarską w Ogre i nie będzie kłopotu ze spełnieniem tego warunku. A przypomnijmy, że dwukrotne naruszenie tej zasady może skutkować, na równi z karami finansowymi, odebraniem licencji. Taki los spotkał w tym roku FK Salaspils.

Pomostem miedzy juniorską a seniorską piłką są grające na czwartym szczeblu rozgrywek rezerwy. Tam młodzi wychowankowie mają okazję postawić pierwsze kroki w dorosłym futbolu, z kolei ci bardziej doświadczeni mogą dojść do pełni formy  po przebytej kontuzji lub dłuższym rozbracie z piłką. Oczywiście posiadanie rezerw generuje także podwójne koszty, stąd w przypadku amatorskich klubów nie jest to regułą i nie wszyscy posiadają tzw. „dwójkę”. W Ogre United to także funkcja drużyny młodzieżowej U18, której de facto klub nie posiada.

***

Cele na przyszły sezon są ambitne – zająć miejsce w Top 5 rozgrywek 1. līgi. Nie będzie o to łatwo, ale Ogre United pokazało, że nie ma rzeczy niemożliwych. W końcu jako beniaminkowie osiągnęli dwa awanse z rzędu, więc marzyć nikt im zabronić nie może. Na drugim szczeblu rozgrywek wiele rzeczy wygląda już dużo inaczej, więc jest to przejście na zupełnie inny poziom. W Ogre są jednak zdeterminowani aby mierzyć wysoko i w każdym spotkaniu walczyć o zwycięstwo!

fot. Ogre United

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie