Rok temu Hegelmann FC jako beniaminek A Lygi zajął wysokie piąte miejsce w tabeli. W sezonie 2022 bardzo solidny początek notuje nowicjusz z Szawli, któremu los zesłał w dwóch pierwszych kolejkach dwie najlepsze ekipy w kraju – Sūduvę Mariampol i Żalgris Wilno. FA Šiauliai nie zamierza jednak płacić frycowego.
Dwa wyniki 0-0, dwa punkty w dwóch kolejkach, a to wszystko przeciwko mistrzowi i wicemistrzowi Litwy. Piłkarze z Szawli pokazali pazur w meczach przeciwko faworytom i pokazali, że być może trzeba zacząć traktować ich jako potencjalnego czarnego konia turnieju. Ich gra wyglądała solidnie, a osiągnięte wyniki zdają się nie być dziełem przypadku.
Na północy Litwy po wywalczeniu promocji do A Lygi postanowiono nie robić rewolucji kadrowej. W klubie pozostał trzon drużyny z I Lygi, ci zawodnicy otrzymali nowe kontrakty, a skład wzmocniono kilkoma piłkarzami, którzy mają na koncie doświadczenie z gry w A Lydze. Niektóre ruchy były wręcz sensacyjne, gdyż do zespołu beniaminka dołączyli ważni piłkarze z lepszych zespołów, jak na przykład Eligijus Jankauskas (FK Panevėžys) czy Rimvydas Sadauskas (Żalgiris Kowno). Lokalna młodzież może się uczyć od doświadczonych zawodników, a że klubowa szkółka jest jedną z najlepszych akademii w kraju, to cała ta mieszanka młodości z doświadczeniem zdaje się zgrabnie funkcjonować.
Na kolejny poważny sprawdzian zawodnicy z Szawli muszą poczekać do 20.03, kiedy podejmą u siebie rewelację z poprzedniego roku, czyli wspomniany Hegelmann. Kilka dni wcześniej bo 16.03 zagrają z innym beniaminkiem, FK Jonavą, która zapowiada się być najsłabszą drużyną w lidze. Dwie porażki i bilans bramkowy 1-10 w zaledwie dwóch meczach daje poważne powody ku temu, by sądzić że piłkarze FA Šiauliai także okażą się przeszkodą nie do pokonania. Zwłaszcza, że to najlepsza możliwa okazja aby strzelić pierwszego gola!
fot. Evaldas Černiauskas







