FK Riteriai w ostatnich miesiącach zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Inwestorzy z Singapuru, na których wsparcie liczył klub, nie spełnili pokładanych w nich nadziei i wycofali się, co doprowadziło do kryzysu finansowego.
W obliczu trudnej sytuacji, Litewska Federacja Piłkarska udzieliła klubowi pożyczki w wysokości 50 tysięcy euro, co pozwoliło na uregulowanie najpilniejszych zobowiązań. Niemniej jednak, sytuacja wciąż pozostaje skomplikowana, a właściciel klubu, przy wsparciu federacji, aktywnie poszukuje kolejnych sponsorów, aby zapewnić stabilność finansową na najbliższą przyszłość.
Mimo trudności pozaboiskowych, piłkarze FK Riteriai nie tracą ducha walki i prezentują dobrą formę sportową. W ostatnich meczach ligowych zespół udowodnił swoją determinację i zaangażowanie. Najpierw w sobotę 5. kwietnia „Rycerze” pokonali 3-1 FK Poniewież a dziś (12.04.) takim samym stosunkiem wygrali z Bangą Gorżdy. Asystę przy jednym z trafień zaliczył Polak, Jakub Wawszczyk. Wcześniej jednym z głośniejszych spotkań był remis 3-3 z Żalgirisem Wilno podczas gry Riteriai przegrali pierwszą połowę 1-3.
Te wyniki świadczą o tym, że mimo problemów finansowych, zespół nie ustaje w wysiłkach na boisku, dążąc do osiągania jak najlepszych rezultatów. Przypomina to nieco historię łotewskiej Valmiery FC. Zawodnicy i pracownicy klubu od kilku miesięcy nie dostawali pensji na czas (lub nie otrzymywali jej w ogóle) natomiast nie przeszkadzało to w wywalczaniu na boisku dobrych rezultatów. W przypadku Riteriai pożar został czasowo ugaszony, ale jeśli nie dojdzie do znaczących zmian to kwestią czasu jest to kiedy wybuchnie ponownie.
Na to zawodnicy oczywiście wpływu nie mają. Póki co dzięki ich wysiłkom zespół zajmuje 7. miejsce po 6 kolejkach i ma lekki zapas nad strefą spadkową. Co więcej, do podium traci zaledwie 2 punkty. Niewykluczone, że Riteriai sprawi jeszcze kolejne niespodzianki.
fot. FK Riteriai







