Justinas Marazas nie wie jeszcze gdzie będzie kontynuować karierę

Litewski młodzieżowiec roku 2018 przebywa na wypożyczeniu w Wiśle Płock do 30. czerwca, i do tego dnia „Nafciarze” muszą się zdecydować czy chcą wykupić 19-latka z FK Riteriai. Podczas zakończonego właśnie sezonu rozegrał dla Wisły 6 spotkań, z czego 2 w pełnym wymiarze czasu. Jak jednak przyznał sam zawodnik w rozmowie z „Bałtyckim futbolem”, nie wie jaka będzie jego przyszłość.

Marazas zapytany o to czy zostaje w Wiśle, czy jednak wraca na Litwę odpowiedział:

Będę wracał jeszcze do Płocka, ale nie wiem dokładnie czy podpiszę kontrakt.

Wychodzi zatem na to, że dopiero po powrocie z urlopu piłkarz pozna decyzję Wisły. Ciężko tak naprawdę zawyrokować jakie plany mają co do Justinasa płoccy działacze. Sądzę, że spełnił się kluczowy warunek jeśli chodzi o ewentualny wykup Litwina – Wisła się utrzymała. Z drugiej strony nie ma póki co żadnych wiadomości, czy Marazas przekonał do siebie Wisłę. Niezależnie od przyszłości prawego pomocnika, w Płocku w przyszłym sezonie na pewno będzie grać Litwin. Do klubu trafi bowiem Titas Milašius, który formalnie jest już zawodnikiem Wisły, ale sezon dogrywa na wypożyczeniu w Escoli Varsovia. Wywiad Titasa dla „Bałtyckiego futbolu” znajdziecie tutaj. Pytaniem pozostaje zatem ilu piłkarzy z kraju naszego północno-wschodniego sąsiada będzie występować w Wiśle.

Justinas Marazas przyznał, że podoba mu się w Polsce, ale jego los zależy już tylko od Wisły Płock. W przeciągu kilku najbliższych tygodni powinniśmy poznać decyzję w sprawie 19-letniego pomocnika. Ze strony klubu póki co nie napływają żadne sygnały czy chcieliby dalej widzieć u siebie Litwina, czy nie. Nie jest znana także kwota, jaką Riteriai mogliby sobie za swojego zawodnika zażyczyć. W litewskim klubie umowa młodego zawodnika jest ważna do końca tego roku, a portal Transfermarkt wycenia Justinasa na 175 tysięcy euro.

fot. Przegląd Sportowy

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie