Kibice Dainavy Alytus zaatakowali piłkarzy Be1 NFA

Bardzo gorąco było dziś w Kownie gdzie w rozgrywkach I Lygi zmierzyły się między sobą drużyny Be1 NFA oraz Dainavy Alytus. Gospodarze wyrównującą bramkę strzelili w ostatniej minucie gry, a chwilę później na murawę wybiegli kibice gości.

Dainava Alytus prowadziła praktycznie do ostatnich minut spotkania, a w jego trakcie mogła liczyć na wsparcie 70 swoich kibiców (24 z nich to zgodowicze z koszykarskiego Rytas Wilno). Gospodarze za sprawą Martynasa Džiugasa wyrównali w 91. minucie, a podczas transmisji meczu było widać jak fani Dainavy z grupy Dzūkų Tankai wbiegli na murawę w kierunku zawodników Be1 NFA. Sytuacja wywołała wiele dyskusji w internecie, a niestety na transmisji nie było widać całego zajścia od początku do końca (poniższe wideo jest już automatycznie ustawione aby odtwarzało się od momentu zajścia).

Co widzimy na wideo? Tuż przed wznowieniem gry na boisko wybiega ktoś z ławki Dainavy. Kamera pokazuje nam kilku kibiców gości oddzielanych od zawodników Be1 NFA. Fan w czerwonej bluzie rzuca jakimś bliżej nieokreślonym przedmiotem w jednego z piłkarzy z Kowna, trwają krótkie przepychanki z policją i zawodnikami, w odganianie kibiców zaangażował się kapitan Dainavy, po chwili dołącza także ktoś ze sztabu. Na murawie ląduje jeszcze butelka z wodą, a kibice po krótszej chwili wracają na swój sektor. Jeden z najbardziej agresywnych fanów, który później trafił butelką trenera Dainavy zostaje odciągnięty przez policję. Po krótkiej konsultacji z ławką Be1 NFA arbiter wznowił grę na ostatnie minuty. Tyle suchych faktów.

W internecie niemal natychmiast pojawiły się głosy krytyki wobec fanów z Olity, ale niektórzy zwracali także uwagę na prowokacje ze strony piłkarzy z Kowna. Postanowiłem więc zapytać obydwie strony o ich stanowisko w sprawie zajścia, aby każdy mógł przedstawić sytuację ze swojego punktu widzenia. Kierownictwo Be1 NFA zgodziło się odpowiedzieć jutro ze względu na natłok dzisiejszych emocji. Z kolei Dzūkų Tankai odesłali mnie do swojego posta na Facebooku. Oto tłumaczenie:

„20-03-2022 Kowno
W pierwszym meczu sezonu Dainava była wspierana przez 70 osób, w tym 24 przyjaciół z Tribūny B. Nasze wsparcie na niezłym poziomie.
Przez cały mecz jesteśmy prowokowani przez piłkarzy drużyny BE1, staraliśmy się na to nie reagować. Jednak po zdobyciu wyrównującego gola ich bramkarz przekroczył granicę. Wygląda na to, że prowokowanie i chęć konfrontacji były dla niego ważniejsze niż cel jego drużyny.
Od dłuższego czasu obserwujemy nieopisaną skłonność piłkarzy rywali do prowokacji – w ubiegłym sezonie konflikt sprowokował bramkarz Żalgirisu Kowno, a nieco wcześniej – bramkarz Atmosfery w Możejkach i obrońca Šilutė. Nic się nie zmienia, zarówno po stronie zawodników, jak i sędziów, a emocje w końcu sięgają zenitu.
Nie jesteśmy dumni z naszego postępowania, granice zostały przekroczone, ale podkreślamy, że to działanie było spowodowane odpowiednimi prowokacjami”.

Komentarz Be1 NFA:

„Już kilka dni przed meczem wiedzieliśmy, że Dzūkų Tankai przyjadą razem z Tribūną B. Dlatego też podjęliśmy dodatkowe środki bezpieczeństwa – zwiększyliśmy liczbę ochroniarzy, a także zagwarantowaliśmy obecność na stadionie dwóch załóg policyjnych.
Przygotowaliśmy się do gorącego powitania kibiców gości. Dzūkų Tankai to naprawdę jedno z największych środowisk piłkarskich na Litwie. Jako młody klub sami staramy się budować społeczność klubową i z szacunkiem patrzymy na kibiców Dainavy, ponieważ zawsze i wszędzie wspierają swój klub. Jednak wczoraj przekonaliśmy się, że kilka nieodpowiednich osób, które wspierały drużynę, na dobre zepsuło wizerunek grupy. Wbieganie na stadion i rzucanie puszką z napojem w nieletniego gracza jest po prostu słabe. Niewłaściwe jest też pisanie na swoich portalach społecznościowych, że nie są winni, że wszędzie są prowokowani. Prawdziwi mężczyźni powinni przede wszystkim przeprosić swój klub, ponieważ upokorzyli jego imię, a osoba, która rzuciła puszką w zawodnika, powinna zostać wydalona z ich szeregów, ponieważ szarga imię członka Dzūkų Tankai. Oczywiście nie do nas należy decyzja jak klub oceni tę sytuację, jakie wartości wyznaje fanklub innego zespołu, ale oczekujemy, że zarówno grupy kibicowskie, jak i liga będą podejmować surowe decyzje w stosunku do takich osób. Ze stadionów piłkarskich należy usuwać kibiców, którzy się tak zachowują i nie mają żadnych granic. Jeśli chodzi o Dzūkų Tankai chcielibyśmy podkreślić, że zawsze będziemy ich gościć, ale powinni oni oczyścić swój własne imię z fanów, którzy negatywnie wpływają na ich wizerunek. Warto zaznaczyć, że o godzinie 11:30 na stadionie znajdowało się wiele pijanych osób. Piłka nożna to sport pełen emocji, a my zawsze popieramy piłkę nożną i przeżycia z nią związane, ale wszystko ma swoje granice. Kilka osób, które nie radzą sobie z emocjami, nie stanowi całości fanów Dzūkų Tankai czy Dainavy Alytus – naprawdę szanujemy i podziwiamy ogólną kulturę kibicowską i sportową atmosferę tej grupy.”

fot. zrzut ekranu z transmisji

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie