Przed reprezentacją Litwy kolejne starcia w ramach Ligi Narodów. Rywalami będą Wyspy Owcze i Luksemburg. Zdaniem pomocnika Litwinów, Domantasa Šimkusa, celem zespołu będzie przynajmniej jedno zwycięstwo i brak porażki.
Reprezentacja Litwy po 4 kolejkach z kompletem porażek jest najsłabszą drużyną grupy 1 dywizji C. Naszym północno-wschodnim sąsiadom grozi realny spadek szczebel niżej. Brak zwycięstwa w najbliższym meczu z Wyspami Owczymi przyklepuje relegację do dywizji D. Farerzy zajmują na ten moment 3. miejsce z 4 oczkami na koncie. Luksemburg i Turcja mają zagwarantowane bezpieczne utrzymanie i stoczą walkę o awans. Kwestia walki o utrzymanie rozstrzygnie się tylko między Litwą a Wyspami Owczymi.
Pomocnik reprezentacji Litwy Domantas Šimkus, który do narodowej kadry powrócił po półrocznej przerwie, w wywiadzie dla serwisu sportas.lt powiedział, że celem zespołu jest wywalczenie 4 punktów w nadchodzących spotkaniach. Drużyna zamierza jednak powalczyć o to, czego tak desperacko potrzebuje, czyli o komplet punktów. O to będzie jednak szalenie trudno. Poprzednie starcia z Luksemburgiem i Wyspami Owczymi Litwini przegrali odpowiednio 0-2 i 1-2.
Już jutro będzie wiadomo czy 25. września przeciwko Luksemburgowi będzie o co grać. Litwa musi wygrać z Wyspami Owczymi jeśli chce pozostać w dywizji C. Jednocześnie musi liczyć na brak zwycięstwa rywali w niedzielnym meczu przeciwko Turcji. Jutrzejsze starcie z Farerami będzie tym samym debiutem dla nowego szkoleniowca Niemca Reinholda Breu. Początek meczu w czwartek o godzinie 20:45
Fot. Žygimantas Gedvilas







