Już dziś wypełniony do ostatniego miejsca stadion Wembley będzie świadkiem pierwszego w historii starcia Anglii z Łotwą na szczeblu seniorskim. Szczególnie dla przyjezdnych spotkanie to wywołuje wiele emocji.
Niedawno informowałem, że łotewscy fani wykupili całą pulę 2 tysięcy biletów przyznaną im przez angielską federację. Dla samych piłkarzy będzie to jedna z niewielu okazji w trakcie roku aby zagrać przed tak liczną publicznością – angielski ZPN poinformował o wykupieniu przez kibiców wszystkich dostępnych na ten mecz biletów. Sprawdziłem co przed tak wielkim widowiskiem mówili w wywiadach piłkarze reprezentacji Łotwy. Czeka ich niełatwe zadanie powstrzymania gwiazd rywali. Tłumaczenie wypowiedzi na polski – Rafał Kobza.
„Spodziewam się bardzo ciężkiego meczu. To najlepsza scena na której szczególnie my jako Łotysze możemy się pokazać. Pokazać nie tylko jako reprezentanci kraju ale jako indywidualni zawodnicy. Ten mecz będą zobaczą wszyscy.” – Dario Šits dla agencji LETA.
„Nie jest żadną tajemnicą, że to będzie wielki mecz. Musisz dawać z siebie 100% cały czas. Jeśli zagramy po swojemu będziemy mogli myśleć o osiągnięciu jakiegoś wyniku, chociaż my i kibice znamy jakość angielskiej drużyny, to będzie bardzo trudne zadanie.” – Daniels Balodis dla Baltic Football News.
„Nie rozmawialiśmy o tym w zespole zbyt szczególnie ale każdy rozumie, że w piłce nożnej najprawdopodobniej nie ma większej sceny. Każdy dobrze rozegrany mecz na arenie międzynarodowej, zwłaszcza na takim stadionie, może wywrócić twoją karierę do góry nogami. Mamy wielu młodych gości, którzy są gotowi pokazać się i życzę im aby tak się stało w tym spotkaniu.” – Roberts Savaļnieks na przedmeczowej konferencji prasowej.
„Mam nadzieję, że nie będziemy tylko siedzieć we własnym polu karnym. Jest ogólny scenariusz tego jak chcemy grać i po prostu przy okazji każdego meczu dodawane są szczegóły ale nie ma przesadnie wielu informacji. Moim zdaniem to dobrze, czas spędzany na reprezentacji jest ograniczony i nie możesz przez jeden-dwa dni zmieniać połowy taktyki.” – Raimonds Krollis dla Futbolbumbas.
„W takich meczach nie mamy nic do stracenia, możemy tylko zyskać. Jadąc do Andory możemy tylko stracić bo Andorę trzeba pokonać zawsze a nie wszyscy rozumieją jak ciężko się tam gra. Przeciwko Anglii możemy zagrać na spokojnie. Mecz zaczyna się od 0-0, 11 na 11. Wyjdziemy walczyć do końca. Będzie ciężki mecz ale z drugiej strony też i łatwiej bo nie będzie tylu ludzi na metr kwadratowy jak w Andorze, kiedy od razu doskakuje trzech czy czterech piłkarzy. Z Anglią będzie więcej pojedynków 1 na 1. Jeśli jesteś w stanie zrobić cokolwiek w takiej sytuacji przeciwko Anglikowi, to już jest twoje osiąnięcie. Anglicy są dobrze przygotowani fizycznie i technicznie. Pod każdym względem są trochę silniejsi od nas, ale myślę, że musimy pozostać drużyną. Gramy w piłkę nożną, aby chociaż raz w życiu doświadczyć, jak to jest grać na takim poziomie. Wtedy zobaczymy, co możemy zaoferować. Może nawet uda nam się pokazać coś dobrego.” – Vladislavs Gutkovskis dla Delfi.
fot. LFF







