Wczoraj w cieniu mundialu rozegrano ostatni w tym roku mecz o stawkę na Łotwie. W rewanżowym spotkaniu barażowym o Nākotnes Līgę (II poziom rozgrywek) awans wywalczyła Karosta, a niedługo wcześniej utrzymanie w Virslīdze zagwarantowała sobie Metta.
Barażowe starcia o Virslīgę
Do dwuetapowego pojedynku o zagwarantowanie sobie miejsca na najwyższym szczeblu rozgrywek w kraju w roku 2023 stanął etatowy uczestnik barażów FS Metta (przedostatnie miejsce w Virslīdze), oraz zdobywca czwartego miejsca w Nākotnes Līdze, Grobiņa SC. Drugie i trzecie miejsce zajęły bowiem rezerwy Rigi FC i Valmiery, które nie mogły walczyć o promocję wyżej, więc skorzystała na tym Grobiņa, dla której rzecz jasna byłby to debiut na tym poziomie rozgrywek. Niespodzianki jednak nie było. Metta w pierwszym meczu u siebie pokonała rywali 2-0, choć Grobiņi niesłusznie nie uznano bramki na 1-1. W rewanżu już bez kontrowersji górą ponownie okazała się Metta, tym razem 3-2. Grobiņa więc na awans poczeka jeszcze przynajmniej rok.
Trzech spadkowiczów z Nākotnes Līgi
Do grona relegowanych drużyn z drugiego poziomu rozgrywek dołączyło Dinamo Rīga, które okazało się słabsze od trzeciej drużyny 2. Līgi (III poziom rozgrywek). Sprawę ustawił pierwszy mecz wygrany przez FK Karostę 4-2. Dinamo dwukrotnie wychodziło na prowadzenie, ale finalnie przegrało mecz z grającą od 56. minuty w osłabieniu Karostą. Ryżanie także dostali czerwoną kartkę (w 85. minucie), i właśnie po tym zdarzeniu stracili 2 decydujące gole. W rewanżu Dinamo okazało się lepsze, ale tylko o jedną bramkę. Przegrana 1-2 i tak premiowała Karostę, co oznacza że piłkarze z Lipawy po raz pierwszy w historii klubu zagrają na drugim poziomie rozgrywek.
Fot. Futbola pirmā līga







