Dorosła reprezentacja Łotwy pokazała, że wygrane z takimi zespołami jak Wyspy Owcze, Andora czy Gibraltar przestały być rzeczą oczywistą. Na szczęście tą drogą nie podążają młodzieżowcy, a wczoraj w Rydze chłopcy U17 rozbili swoich rówieśników z San Marino aż 7-0 w ramach turnieju UEFA Development Tournament.
Spotkanie rozgrywane na stadionie RTU kosztowało wiele sił obydwie drużyny. W Rydze świeciło słońce, a komentator podał że temperatura powietrza wynosiła 26 stopni Celsjusza. W związku z tym sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów w każdej połowie, po upływie około 21 minut. Młodzieżowcy U17 grają w systemie 2×40 minut. Na zdobycie pierwszej bramki Łotysze potrzebowali minuty. Przeważali nad San Marino nie tylko wzrostem, ale także i przygotowaniem fizycznym. Przyjezdnym sił starczyło w zasadzie tylko na pierwszą połowę.
Właśnie w pierwszej części gry San Marino próbowało wysokiego pressingu, oraz długich piłek pod bramkę Łotyszy. Z tymi z reguły łatwo radzili sobie obrońcy. W ataku szukano fauli, które umożliwiały dośrodkowania w pole karne, ale zazwyczaj piłka od razu lądowała w rękawicach bramkarza. Łotwa z kolei postawiła na ataki prawym skrzydłem, zaś w drugiej połowie akcje częściej rozgrywane były lewą stroną. Do przerwy było 4-0, choć San Marino miało 2 świetne szanse na strzelenie gola. W pierwszej sytuacji piłkę dobrze złapał bramkarz, zaś w drugiej ponad bramką strzelił nabiegający ze skrzydła zawodnik. Gdyby strzał był celny, golkiper Łotwy nie miałby nic do powiedzenia. W drugich 40 minutach znacznie przeważała Łotwa, chociaż było dużo walki w środku pola, niedokładnych zagrań i strat. W samej końcówce meczu tempo spadło do tego stopnia, że komentator zajął się przedstawianiem najbliższych spotkań Virsligi, 1. ligi, czy nawet ligi futsalu. Jedną z siedmiu bramek Łotwa zdobyła z rzutu karnego, choć moim zdaniem obrońca San Marino nie pociągnął Łotysza na tyle mocno aby spowodować jego upadek.
Pozostałymi rywalami Łotwy będą Andora U17 i Kosowo U17. Wszystkie mecze rozgrywane są na Łotwie. Młodzi reprezentanci zdają się prezentować na arenie międzynarodowej lepiej niż dorosła drużyna. W meczu z San Marino szczególnie błysnął zawodnik BFC Daugavpils, Kristiāns Kaušelis, który ustrzelił hat-tricka.
fot. transmisja z sportacentrs.com







