MML City wyrzucone z I Lygi!

Odkąd niecałe pół roku temu Marijampolė City przejęli gruzińscy właściciele o wątpliwej reputacji, wszystko zaczęło się sypać. Choć początkowy rebranding i unowocześnienie nazwy na „MML City” sprawiał wrażenie, że nowi właściciele podchodzą do sprawy poważnie, dziś (25.09.2023) doczekaliśmy się przykrego końca tej dziwnej historii.

„To ludzie o złej reputacji, gang” – tak o nowych właścicielach niebieskiej siły Mariampola, i przy okazji o swoich rodakach, mówił jeden z Gruzinów obecnych w litewskiej piłce. Chcąc nie chcąc miał sporo racji bo jak się okazało niedługo później, zarządzanie klubem miało charakter oligarchijny. Pieniędzy starczyło tylko na pierwsze wypłaty, później rozpoczęły się zaległości a sprawą zajął się nawet Związek Litewskich Piłkarzy. Właściciele z prezesem Levanem Hulordavą na czele niezbyt przejmowali się protestami swoich piłkarzy, a jednemu z dochodzących swoich praw mieli zagrozić „połamaniem nogi”. Sprawę utrudniał też fakt, że wszyscy zawodnicy byli na kontraktach amatorskich. Wg serwisu „rekvizitai.lt” Hulordava ma na swoim koncie dług okolicach 170 euro, ale kwota ta na pewno jest większa za sprawą zaległości wobec piłkarzy.

źródło: rekvizitai.lt

Federacja w poniedziałkowe przedpołudnie podjęła decyzję o wydaleniu MML City z ligi, a tym samym nie doszedł do skutku zaplanowany na godzinę 17 mecz ligowy z rezerwami Żalgirisu Kowno. Powodem tej decyzji nie były jednak zaległości w wypłatach czy złe traktowanie piłkarzy. Jak czytamy w komunikacie LFF, do związku w kontekście MML City napływały od jakiegoś czasu sygnały od instytucji monitorujących uczciwość przebiegu spotkań jak np. Sportradar. W meczach drużyny niejednokrotnie doszukano się nieprawidłowości i wyrzucenie klubu z I Lygi było planowane już wcześniej, ale nie pozwalały na to pewne procesy prawne. „Nie jest to przyjemna sytuacja, gdy drużyna musi zostać usunięta z rozgrywek w trakcie ich trwania, ale wierzymy, że w tym przypadku jest to jedyny słuszny krok” – powiedział prezes litewskiego ZPN-u Edgaras Stankevičius.

Jednym z podejrzanych spotkań była na przykład porażka 2-3 z Miniją Kretynga, która dwa gole zdobyła już po 90. minucie, w doliczonym czasie gry. W związku z tymi wydarzeniami 10 spotkań zawieszenia dostał Nigeryjczyk Ukwubile Raphael Chukwurah, a City musiało zapłacić 1000 euro kary. Inny mecz po którym federacja dostała raport to porażka MML City 0-6 z rezerwami Żalgirisu Wilno. Co ciekawe, po zakończeniu tej potyczki serwisowi 15min.lt udało się skontaktować przez Whatsapp z obywatelem Hongkongu, która mówiła o sobie, że „kupiła mecz” i twierdziła, że poprzez pośrednika wyłożyła 30 tysięcy euro za korzystny dla siebie wynik w meczu.

Z racji tego, że City rozegrało więcej niż 50% spotkań sezonu, zdobyte punkty zostaną zachowane, a pozostałe mecze zostaną zweryfikowane jako walkower 3-0 na korzyść rywali. Do momentu karnej dyskwalifikacji MML City zajmowało 6. miejsce w tabeli z 35 punktami w 16-zespołowej stawce.

fot. Titas Narkevičius

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie