Choć liga litewska nie jest najatrakcyjniejszym kierunkiem dla znanych piłkarzy nie oznacza to jednak, że takowych w niej nie było! W poniższym cyklu poznacie najciekawsze nazwiska, które kiedykolwiek trafiły na Litwę i występowały w niej dłużej lub krócej.
39-letni Anglik Adebayo Akinfenwa wyróżnia się głównie za sprawą swoich niesamowitych warunków fizycznych: przy 185 centymetrach wzrostu waży ponad 100 kilogramów. Początki jego kariery miały miejsce na Litwie. W wieku 18 lat dołączył do Atlantasu Kłajpeda, który został jego pierwszym seniorskim klubem. Akinfenwa trafił tam za sprawą swojego agenta, którego żona była Litwinką, a on sam miał kontakty w sztabie szkoleniowym żółto-niebieskich. Miało to miejsce na początku 2001 roku.
Po dziś dzień niemalże niemożliwe jest znalezienie zdjęcia Anglika w koszulce Atlantasu, a przynajmniej mi nie udało się przez dłuższy czas na nie natknąć. Nie oznacza to jednak, że nie uchowały się żadne fotografie z tamtego okresu.

Obydwie fotografie związane są z jednym z najmilszych dla Akinfenwy momentów na Litwie. Na pierwszym zdjęciu razem z Japończykiem Minoru Takenaką cieszy się ze zdobycia Pucharu Litwy 2001, w którym Atlantas po golu Anglika pokonał 1-0 Żalgiris Wilno. Na drugim zdjęciu możemy zobaczyć go razem z wywalczonym trofeum. Zespół z Kłajpedy za sprawą Japończyka Takenaki i napastnika z Anglii był swego rodzaju innowacją w lidze litewskiej na początku XXI. wieku. Obcokrajowcy poza Rosjanami byli czymś w zasadzie niespotykanym. Z tego też powodu Akinfenwa nie miał lekko, był jedynym czarnoskórym w rozgrywkach. „To była najtrudniejsza część mojej kariery” – wspominał po latach napastnik i przytacza pewien mecz towarzyski rozegrany w okresie przygotowawczym przed sezonem 2001. Na trybunach zgromadziło się 1000 osób, które rasistowsko obrażały Anglika intonując przyśpiewkę „Zigga, zigga, zigga, shoot the fuckin’ nigga”. 600 osób wspierało przeciwnika, ale 400 było kibicami Atlantasu, oni również to śpiewali, wszyscy wspólnie wygwizdali go w przerwie oraz fetowali zejście Akinfenwy z boiska. To go jednak nie złamało. Został na Litwie, a z czasem obraźliwe okrzyki zniknęły. Po zwycięskim golu w pucharze Litwy 2001 nikt nie miał już zamiaru obrażać Anglika.
Jest też druga strona medalu. W pamięci niektórych litewskich kibiców Akinfenwa zachował się jako bardzo leniwy zawodnik. Co więcej jego kontrakt opłacany był przez Anglików, Atlantas nie dokładał do tego ani lita. To ponoć Wyspiarzom bardziej zależało na tym, aby napastnik trafił na Litwę.
Z Kłajpedy Akinfenwa odszedł po sezonie 2002, udał się do Walii. Atlantas po dziś dzień pozostał jego jedynym klubem spoza Wysp. Okres gry na Litwie pozostaje po dziś dzień jedną z ciekawostek na temat postawnego piłkarza, choć oczywiście nie jest to czymś, czym nadbałtycki kraj chciałby się chwalić. To były jednak dawne, „dzikie” czasy. Dziś czarnoskórzy piłkarze chętnie przybywają grać na Litwę, gdzie mają okazję wypromować się do silniejszych lig jak zrobili to Terem Moffi czy Oscar Dorley.







