Dwie kontuzje, wypadnięcie ze składu Goricy, Paulius Golubickas ma za sobą gorszy okres. Teraz wygląda na to, że zaczyna wychodzić na prostą. Zarówno w klubie, jak i w reprezentacji.
Uraz szczęki, potem kostki, kosztowały Litwina wiele straconego czasu. W efekcie kontuzji 22-latek miał trudności z odzyskaniem miejsca w składzie Goricy. W przełamaniu pomogły złe rezultaty drużyny i zmiana trenera. Pod wodzą Samira Toplaka Golubickas wrócił do rywalizacji i zaczął dostawać szanse. Bez wątpienia pomogło w tym również przełamanie całego zespołu w postaci trzech wygranych spotkań z rzędu.
O 22-latku nie zapomniał także trener reprezentacji, Valdas Ivanauskas. Golubickas ostatni raz powołanie otrzymał latem zeszłego roku z okazji zmagań w Pucharze Bałtyku. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a teraz Paulius będzie miał okazję udowodnić swą przydatność także w narodowych barwach. „Bez dużych porażek nie ma większych zwycięstw. Gdyby nie ten trudny etap, nie byłoby mnie tutaj” – powiedział w rozmowie z futbolas.lt młody pomocnik.
W zbliżającym się cyklu reprezentacja Litwy rozegra dwa mecze towarzyskie. W piątek 25.03 zmierzy się z San Marino, zaś 4 dni później podejmie Irlandię.
Fot. HNK Gorica







