Piłkarska Litwa żyje awansem Sabah Baku do Ligi Mistrzów

Awans mistrzów Azerbejdżanu do fazy ligowej najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Europie nie pozostał niezauważony. Szczególnie wiele radości wywołał na Litwie ponieważ trenerem Sabah Baku jest Valdas Dambrauskas.

W trakcie gdy w polskich mediach istotnym elementem wzmianek o azerskim zespole jest Tymoteusz Puchacz, u naszych północno-wschodnich sąsiadów całkowitą uwagę skradł trener drużyny Valdas Dambrauskas. To pierwszy w historii szkoleniowiec z tego kraju, który poprowadzi drużynę w Lidze Mistrzów. Nic zatem dziwnego, że gratulacje napływają z każdej strony – nie tylko od byłych klubów i piłkarzy 49-latka ale w zasadzie od całej społeczności piłkarskiej Litwy. Szczególnego pstryczka w nos otrzymała była prezes Żalgirisu Wilno, Vilma Venslovaitienė, która rok temu niezbyt pochlebnie wypowiadała się o Dambrauskasie, nazywając go „wiecznie bezrobotnym”. Było to pokłosie częstych zmian klubów przez trenera a działaczka twierdziła, że jest zewsząd wyrzucany, broniąc w ten sposób Kazacha Władimira Czeburina (prywatnie łączył ich wtedy romans), który z kolei nie cieszył się poparciem kibiców.

Portal lrt.lt w swoim artykule wspominał okres 2014 roku kiedy Dambrauskas był trenerem Ekranasu Poniewież a Żalgiris Wilno prowadził wówczas Marek Zub. Polak miał wówczas stwierdzić, że strategia gry przygotowana przez Dambrauskasa była dla Żalgirisu niezwykle trudna do zrozumienia. Po zakończeniu sezonu 2014 to właśnie Dambrauskas zastąpił Zuba na stanowisku trenera stołecznego zespołu. Komplementów pod adresem swojego obecnego trenera nie szczędzi także Tymoteusz Puchacz, który w Kanale Sportowym bardzo pozytywnie wypowiadał się na jego temat żywiąc jednocześnie nadzieję, że „nikt go im nie zabierze”. Z kolei w 2015 roku Jakub Wilk mógł przekonać się o dyscyplinie i zasadach panujących u Dambrauskasa kiedy otrzymał 10 euro kary za zbyt późne stawienie się na śniadaniu.

Wracając do kwestii tego, że awansem Sabah żyje obecnie cała Litwa wystarczy spojrzeć na to co dzieje się w mediach. Praktycznie każdy serwis informacyjny poświęcił temu wydarzeniu mniej lub bardziej obszerny artykuł. Jedną z wciąż najchętniej przypominanych historii jest zwycięstwo trenera w programie „Seši nuliai milijonas”, który powstał na podobieństwo „Milionerów”. Dambrauskas wygrał w nim 4000 litów. W 2002 roku była to kwota, która pozwoliła mu rozpocząć studia w Anglii, które stanowiły ważny etap na początku jego kariery. Według wielu obserwatorów futbolu ta historia zasługuje na film, co bez wątpienia jeszcze bardziej wpłynęłoby na popularność litewskiego szkoleniowca. Póki co, po wygranym dwumeczu z Hapoelem Beer Szewa wskaźnik wyszukiwania jego nazwiska w przeglądarce Google wzrósł o 5000%!

Ta opowieść nie musi się kończyć na samym awansie. Sabah pozna swoich przeciwników w głównej fazie Ligi Mistrzów w czwartek wieczorem. Tam być może czeka kolejna wielka historia do napisania.

fot.  Vida Press

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie