Raimonds Krollis odradza się w Czechach

Raimonds Krollis, łotewski napastnik, przeżywa obecnie renesans formy w czeskiej Fortuna Lidze, reprezentując barwy Slovana Liberec. Po trudnym okresie we Włoszech, gdzie nie zdołał zdobyć bramki w żadnym z występów dla Spezii Calcio ani podczas wypożyczenia do Triestiny, Krollis odnalazł swoją skuteczność na nowo.

Jeszcze niedawno był zapomnianym napastnikiem, który w Spezii nie potrafił nawet wywalczyć miejsca na ławce. Dziś? Strzela jak natchniony w czeskiej lidze, a jego nazwisko znów pojawia się w nagłówkach. Raimonds Krollis przeżywa swoją drugą piłkarską młodość – tym razem w Libercu.

Ciężki okres

Transfer do Spezii Calcio w 2023 roku miał być spełnieniem marzeń. Łotewski snajper, który podbił rodzime boiska z Valmierą, trafił do jednej z najlepszych lig Europy. Ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego potencjał w tym miejscu– brak minut, brak goli, brak zaufania. Występy w Serie A, Serie B, a potem nawet w Serie C – wszędzie ten sam scenariusz. Na wypożyczeniu w Triestinie sytuacja osiągnęła punkt kulminacyjny: czerwona kartka otrzymana w kontrowersyjnych okolicznościach, a potem… awantura z trenerem Pepem Clotetem, który na oczach kamer złapał go za koszulkę, poszarpał i odepchnął. Hiszpański szkoleniowiec publicznie ogłosił, że Krollis „więcej nie zagra w jego drużynie”. Klub wydał oświadczenie, trener przeprosił, ale wiadomo było – to koniec.

Powrót do formy w Czechach

Po transferze do Slovana Liberec w lutym 2025 roku, Krollis szybko udowodnił swoją wartość. Już w drugim meczu zdobył dwa gole, prowadząc drużynę do zwycięstwa 3:1 nad FK Mladá Boleslav. Jego imponująca forma strzelecka przyciągnęła uwagę mediów i kibiców bo obecnie Krollis kontynuuje serię spotkań z rzędu ze zdobytą bramką. Obecnie wynosi ona 3 mecze: Łotysz strzelał z 1. FC Slovacko (30.03), Dynamem Czeskie Budziejowice (05.04) natomiast dziś (13.04) dorzucił kolejnego gola w meczu z FC Hradec Králové. 

Zaliczył też lekki strach – we wspomnianym meczu z Mladą opuścił boisko z kontuzją, ale na szczęście uraz nie okazał się groźny, Łotysz nie musiał nawet pauzować. Wszystko układa się zatem bardzo pomyślnie a sam napastnik transfer do Czech w niedawnej rozmowie z serwisem sportacentrs.com nazwał wręcz „prezentem od Boga”.

Slovan Liberec na fali – szóste miejsce i grupa mistrzowska w zasięgu

Po 29 kolejkach Slovan Liberec zajmuje 6. miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów, bilansem 11 zwycięstw, 9 remisów i 9 porażek oraz dodatnim bilansem bramkowym 43:28.

To pozycja, która daje realne szanse na udział w grupie mistrzowskiej, czyli w górnej szóstce ligi, która po sezonie zasadniczym walczy o mistrzostwo i europejskie puchary. Jednym z współautorów tego sukcesu jest właśnie Raimonds Krollis. Jego wejście do drużyny zimą tchnęło nowe życie w ofensywę Liberca, w której brakowało nominalnych napastników. Strzela ważne gole dające punkty i budujące morale zespołu. Po miesiącach ciszy w Serie A i włoskich niższych ligach, znów jest zawodnikiem, którego defensywa rywala musi się obawiać.

Jeśli utrzyma aktualną dyspozycję, Liberec nie tylko powinien zadomowić się w czołówce, ale może też rzucić wyzwanie silniejszym zespołom. Kto by pomyślał – jeszcze pół roku temu był wyrzutem sumienia skautingu Spezii. Dziś? Jest jednym z najciekawszych transferów zimowych w lidze czeskiej. Zaaklimatyzował się bardzo szybko, niskie temperatury nie były mu straszne, podobnie jak wymagająca doinwestowania klubowa infrastruktura. Warto obserwować jak to potoczy się dalej.

fot. ČTK / Černý Vít

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie