Raport z niższych lig

Walka o tytuł mistrzowski na Litwie i Łotwie powoli będzie finiszować, lecz warto przyjrzeć się również temu, co dzieje się na zapleczu A Lygi i Virslīgi. Tam walka o awans również nabiera rumieńców i możliwe są różne rozstrzygnięcia. Oto przegląd drużyn, które najbardziej liczą się w rywalizacji o promocję do wyższej klasy rozgrywek!

Łotwa

FK Tukums (56 punktów) – murowany kandydat do awansu, 18 zwycięstw, 2 remisy, 0 porażek. Oto tegoroczny bilans drużyny, która już rok temu pokazała swoją siłę finiszując ostatecznie na 3. miejscu za plecami Super Novy i BFC Daugavpils. W bieżącej edycji nie mają sobie równych i wszystko wskazuje na to, że Tukums wywalczy bezpośredni awans, i będziemy oglądać go za rok w Virslīdze. Bez wzmocnień w składzie się jednak nie obejdzie.

Super Nova (43 pkt.) – drugi rok z rzędu w czubie tabeli, pod względem kadrowym dużo na pewno jeszcze do Virslīgi brakuje. Dobre mecze Super Nova (np. 7-2 z Rēzekne w tym 4 bramki Oskarsa Rubenisa) przeplata słabszymi, czego dowodem jest 5 przegranych spotkań. W efekcie piłkarze ze stolicy muszą cały czas oglądać się za siebie. Trzecie na ten moment FK Smiltene ma zaledwie 2 punkty mniej. Na ten moment Super Nova grałaby w barażach z Mettą. Ubiegłorocznego dwumeczu nie będą wspominać dobrze. Metta wygrała obydwa spotkania (7-2, 3-0).

FK Smiltene (41 pkt.) – bez względu na to czy uda się wywalczyć baraże czy nie, to będzie najlepszy sezon w historii klubu, którego rekordowym dorobkiem jest jak na razie 7. miejsce w rozgrywkach 1. Līgi. Wprawdzie do końca sezonu jest jeszcze 7 kolejek fazy regularnej, ale Smiltene jest w dobrej dyspozycji i raczej nie zamierza zwalniać tempa. Świetną formę zespołu potwierdza napastnik klubu Ralfs Apsītis, który jest najlepszym strzelcem ligi z 19 golami w 20 meczach. Z powodu osobistych sympatii chętnie widziałbym Smiltene w Virslīdze, ale tam już musiałoby dojść do konkretnych wzmocnień. Póki co trwa walka o baraże!

JDFS Alberts (38 pkt.) – kolejna niespodzianka tego sezonu, także perspektywy na najlepszy wynik w historii. Stołeczny zespół pokazuje się w bieżącej edycji niespodziewanie dobrze, lecz nie jest to jeszcze drużyna gotowa na najwyższą klasę rozgrywkową. Przy odpowiednio mądrym budowaniu składu i polityce kadrowej, za 2-3 lata będą poważnymi pretendentami do awansu.

Litwa

Džiugas Telsze (55 pkt.) – Mimo, że lider litewskiej 1. Lygi ma do rozegrania już tylko 4 kolejki, to jednak niczego nie może być pewien. Druga Banga ma wprawdzie 7 punktów mniej, lecz jednocześnie Džiugas rozegrał o jedno spotkanie więcej. Na razie wszystko wskazuje na to, że Telsze są o krok od A Lygi w przyszłym sezonie, lecz to o niczym jeszcze nie świadczy. W praktyce na Litwie system awansów i spadków nie istnieje, bo o składzie lig decydują prawie zawsze względy licencyjne. Dla Džiugasa reaktywowanego w 2014 roku byłby to historyczny awans do A Lygi.

Banga Gorżdy (48 pkt.) – 1 mecz mniej i dodatkowo walka w finale Pucharu Litwy. To najważniejsze czynniki ukazujące sytuację Bangi w kwestii walki o najwyższą klasę rozgrywkową, z którą klub miał już wcześniej do czynienia. W zeszłym roku Banga zajęła 3. miejsce, w tym roku na pewno liczy chociaż na baraż. Zwycięzca zagwarantuje sobie awans bezpośredni, zaś wicemistrz 1. Lygi powalczy z 7. zespołem A Lygi o prawo gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub z Gorżd musi zatem zdecydować czy bardziej skupić się na walce w finale Pucharu Litwy przeciw Sūduvie, czy na ligowej rywalizacji.

Nevėžis Kiejdany (44 pkt.) – tyle samo spotkań co Banga i tylko 4 punkty straty. Kluczowy będzie bezpośredni pojedynek 4. października. Jeżeli Nevėžis chce powalczyć o awans, to musi z Bangą wygrać, i liczyć na jej jeszcze jedno potknięcie. W razie zwycięstwa zespołu z Gorżd w bezpośrednim starciu, Nevėžis nie ma w zasadzie już co myśleć o barażach. Będzie ciekawie!

Vytis Wilno (40 pkt.) – jednakowa liczba rozegranych gier co w przypadku Bangi i Nevėžisu. Sytuacja jest o tyle cięższa, że strata do Bangi to aż 8 punktów. Szanse na awans w zasadzie są matematyczne, zwłaszcza, że w każdej chwili w tabeli Vytis mogą przeskoczyć Szawle, a punktami zrównać się szósta aktualnie Dainava Olita.

FA Szawle (39 pkt.) – jeżeli beniaminek się zepnie, to ma szanse jeszcze namieszać w tabeli. Zagrali do tej pory 22 mecze, to 1 mniej niż Banga, Nevėžis i Vytis, a 2 niż Džiugas. Margines błędu jest minimalny, Szawle nie mogą sobie pozwolić na potknięcia. Dwaj rywale, z którymi mecze będą szczególnie ważne to Vytis i Džiugas.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie