Said Hamulić trenuje ze Stalą Mielec

Braki kadrowe w Stali Mielec zmusiły kierownictwo klubu do szukania natychmiastowych rozwiązań. Na Podkarpaciu zameldował się holendersko-bośniacki napastnik Said Hamulić, który zaliczył bardzo udany sezon 2021 w barwach Dainavy Alytus.

Tak jak Dainava do końca walczyła o utrzymanie, tak Hamulić rywalizował z Hugo Videmontem i Naurisem Petkevičiusem o koronę króla strzelców A Lygi. W obydwu przypadkach skończyło się bez happy endu. Dainava zajęła przedostatnią, a co za tym idzie, spadkową pozycję, a Hamulić razem z Petkevičiusem okazali się o bramkę słabsi od Videmonta. Francuz zdobył 17 goli, a wspomniana dwójka 16. Mimo wszystko posiadający holenderskie i bośniackie obywatelstwo napastnik zanotował bardzo udany sezon. Zdecydowanie wyróżniał się w barwach beniaminka, a niektóre z jego bramek były naprawdę ładnej urody i odznaczały się dobrą techniką strzału.

Było więc jasne, że po 21-latka ustawi się kolejka chętnych. Dainava chcąc przygotować się na taką ewentualność, na początku okienka jasno określiła swoje warunki – sprzeda Hamulicia za minimum 100 tysięcy euro, ani centa mniej. Dla klubu w obliczu zmniejszonych dotacji od miasta te pieniądze są znaczącą kwotą, a nie ma co liczyć, że Hamulić byłby w ogóle zainteresowany grą na drugim poziomie rozgrywek na Litwie.

W przypadku Stali Mielec w jednej z dyskusji w oczy rzucił mi się też wątek wypożyczenia. To byłoby korzystne w przypadku polskiego zespołu, ale zdziwiłbym się gdyby na taki układ zdecydowała się Dainava. Hamulić ma ważną do końca roku umowę, wypożyczając go do Polski na pół roku nie ma gwarancji wykupu, poza tym to byłoby już w głównej mierze uzależnione od wyniku sportowego Stali. Latem Hamulić będzie mógł już negocjować z innymi klubami, więc najprawdopodobniej przepadnie szansa zarobku 100 tysięcy euro, nikt wtedy tyle nie da.

fot. Stal Mielec

2.3 3 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie