Salvis Petriks: „Będę wspominał ten mecz z uśmiechem”

O wczorajszym meczu ligi łotewskiej Valmiera FC – BFC Daugavpils było głośno także poza granicami Łotwy. Goście przyjechali na mecz jedynie w ośmiu, bez zmian, bez trenera, nie zdołali dokończyć gry z powodu urazów dwóch zawodników. Dziś jeden z zawodników BFC, 18-letni Salvis Petriks opowiedział „Bałtyckiemu futbolowi” o kulisach tego nietypowego spotkania.

Rafał Kobza (Bałtycki futbol): Domyślam się, że był to najbardziej nietypowy mecz w Twojej karierze. Jak się czułeś kiedy graliście tylko w ósemkę przeciwko Valmierze?

Salvis Petriks (BFC Daugavpils): Oczywiście był to najbardziej nietypowy mecz nie tylko dlatego, że mieliśmy 8 zawodników, ale także po raz pierwszy wybiegłem w wyjściowym składzie. Więc uczucia były mieszane, bez względu na to jak bardzo chcielibyśmy wygrać, było to zbyt trudne zarówno fizycznie, jak i psychiczne, ponieważ siły szybko znikały!

Jak ważne w tym meczu było doświadczenie 38-letniego Valērijsa Afanasjevsa? Czy był liderem waszej młodej grupy, i trochę jak trener?

Jasne, wszyscy jesteśmy młodzi, więc bez Valērijsa to byłoby niemożliwe. W zasadzie słuchaliśmy jego wskazówek podczas gry i staraliśmy się ich przestrzegać, więc był zdecydowanie naszym liderem na boisku!

Jaki był wasz plan na te spotkanie? Cały czas koncentracja w obronie?

W zasadzie wiedzieliśmy co nas czeka, więc staraliśmy się bronić w zdyscyplinowany sposób i grać jak najdalej od bramki, na ile to było możliwe. Przy każdej okazji próbowaliśmy uzyskać stały fragment gry lub jakiś rzut karny.

Graliście 8 na 11, moim zdaniem 0-3 to całkiem niezły rezultat. Jakie były wasze nastroje w szatni?

W szatni nastroje były dwojakie! Mimo wszystko porażka to porażka, ale wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że wygrana jest niemożliwa, dlatego zbytnio nie przeżywaliśmy, i patrzymy już w kierunku następnego spotkania.

Czy Twoim zdaniem Valmiera zagrała fair play? Oczywiście dla nich to mogła być okazja aby wysoko wygrać, jak oceniasz ich zachowanie?

Uważam, że Valmiera grała adekwatnie do sytuacji. To był dla nich bardzo ważny mecz aby zagwarantować sobie trzecie miejsce i musieli wygrać, więc nie sądzę, żeby musieli dawać nam jakąś szansę. Sądzę, że grali fair play i można to było odczuć także po meczu rozmawiając z zawodnikami Valmiery, bo oni też nas wspierali i życzyli powodzenia w przyszłości.

Być może wiadomo już coś o kontuzjach Twoich kolegów? Dadzą radę zagrać w niedzielę?

Na razie nie wiem dokładnie jakie to są kontuzje, jak bardzo poważne, mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

Nie wiem czy to widziałeś, ale dużo Polaków wspierało was na facebookowym profilu BFC Daugavpils. W naszym kraju ludzie sporo rozmawiali o tym meczu, życzyli wam powodzenia. Jesteś zaskoczony tym faktem?

Jestem raczej zaskoczony, że generalnie w Polsce ktoś dowiedział się o tym meczu, choć na pewno byłbym również zaskoczony faktem, że drużyna jedzie grać 8 piłkarzami. Dlatego wielkie podziękowania dla tych, którzy nas wspierali, i jeszcze przyjemniej, że to wsparcie było nie tylko na Łotwie, ale także w Polsce.

Na koniec chciałbym zapytać jak zapamiętasz ten mecz? Jak już wspomniałeś to był Twój debiut w wyjściowym składzie, oczywiście gratulacje. Choć myślę, że chciałbyś aby odbyło się to w innych okolicznościach? (śmiech)

Dziękuję! Myślę, że była to dla mnie okazja aby zagrać w poważnej piłce i podobało mi się to, więc jestem zadowolony z tego debiutu! W sumie będę wspominał ten mecz z uśmiechem, ponieważ nigdy wcześniej czegoś takiego nie było i nie wszyscy mogli mieć takie doświadczenie jak ja!

fot. BFC Daugavpils

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie